sobota, 12 września 2015

Nowości i zapowiedzi na wrzesień 2015

Czy tylko ja nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci? Ledwo wakacje się zaczęły, ledwo się skończyły, a tu już prawie połowa września. Jak tak dalej pójdzie, to ani się nie obejrzę, a już będzie kwiecień... i maj. TEN MAJ. Ale jak na razie warto zatrzymać się i skupić na tym, co jest tu i teraz. Na wrześniu. I na przykład na nowościach  i zapowiedziach, które oferują wydawnictwa właśnie w tym miesiącu.

środa, 9 września 2015

Podsumowanie sierpnia 2015

Choć wstępów do podsumowań już od dawna nie piszę, to teraz chciałabym się wytłumaczyć, bo ani podsumowanie ani zapowiedzi nie zostały opublikowane tak jak zawsze. Pierwszy września to dla mnie szczególny dzień, dlatego postanowiłam dodać coś zupełnie innego, coś od siebie, coś od serca, a takim postem jest właśnie – 18 lat minęło jak jeden dzień. Cieszę się, że to zrobiłam, bo trzy akapity były moją przemową na mojej imprezie osiemnastkowej. To właśnie z powodu przyjęcia, jak i z powodu szkoły przez ostatni czas była taka cisza na blogu, jak i na większości portali, gdzie jestem, choć na Snapchata zaglądam i umieszczam coś na nim znacznie częściej niż na innych kanałach. Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność i nadal będziecie z chęcią zaglądać na bloga. Już niedługo kolejne posty i... może jakieś zmiany? Zobaczymy. :)


Liczba książek przeczytanych: 1
„Ukryta brama” – Eva Völler

Co dziwne w drugim wakacyjnym miesiącu przeczytałam tylko jedną książkę. Chociaż można do tego dodać również jakieś 400 stron Mistrza i Małgorzaty, którego finalnie nie skończyłam w sierpniu. Trochę brak czasu, trochę zajmuje mi czytanie Bułhakowa, no ale... nie rozpaczam, bo nie warto. Mam nadzieję, że już we wrześniu będzie lepiej. :)

Liczba stron: 448, czyli wychodzi około 14 stron dziennie, ale w rzeczywistości było ich znacznie więcej, bo Mistrz i Małgorzata :)

Najlepsza pozycja: -

Największe rozczarowanie: -

Liczba opublikowanych recenzji: 3

Liczba książek zdobytych: 3

wtorek, 1 września 2015

Osiemnaście lat minęło jak jeden dzień




„Nikt chyba jednak nie chce, żeby jego dzieci dorastały zbyt szybko, prawda?"


Zaledwie osiemnaście lat temu o 6:47 zjawiła się na świecie mała, czarnowłosa wtedy istota, która wywołała niemałe poruszenie na porodówce. Bo jak to, pierwszego września, umyć, ubrać i na rozpoczęcie roku szkolnego wysłać. Tak, szkoła była jej pisana już od samego początku. I aż dziw bierze, że szkołę właśnie będzie kończyć. W następnym semestrze. W kwietniu 2016 r. Kiedy? Jak to tak szybko minęło? Gdzie się podziało te osiemnaście lat życia? Nie wspominając już o tych dwunastu latach nauki...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...