piątek, 6 marca 2015

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj – Tomek Tomczyk





Autor: Tomek Tomczyk   (blog autora)
Tytuł: Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 23.10.2013
Stron: 400








„Twój cel powinien być znacznie dalej, bo dla blogera nie ma nic gorszego, niż osiąść na laurach i przestać dążyć do celu.” [s.145]


Kim jest bloger i czym powinien się cechować? Kim jest influencer? Na czym polega kreacja? Kim są hejterzy i jaką mają moc sprawczą? Jak zachowywać się w kontaktach z mediami? Ile zarabiają blogerzy? Jak wycenić swoje usługi, jak promować swoją markę? Na czym polega dobra współpraca z firmami i na czym się skupić? A także, czym powinny się kierować firmy przy współpracy z blogerami? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj.

Tomek Tomczyk jest jednym z najbardziej popularnych i wpływowych polskich blogerów. Znany większości jako Kominek, bo wcześniej prowadził dwa blogi pod tą właśnie nazwą – kominek.es i kominek.in. Obecnie prowadzi jednego - Jason Hunt. Autor dwóch książek dla blogerów – Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj oraz Bloger i social media, wydany w 2015 roku przez jego własne wydawnictwo JasonHunt Books.

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj jest podzielony na pięć dużych części. Pierwsza Mentalność – to wszystko o tym, kim jest dobry bloger i jakie powinien mieć cechy, jak powinien starać się myśleć i co robić. Drugą zaś jest Kreacja w social mediach, czyli o budowaniu wizerunku, kontaktach i zarabianiu. I hejterach. Tak, to chyba najbardziej wbiło mi się w mózg, bo teraz hejter nabiera dla mnie zupełnie innego znaczenia. Dzięki Tomkowi spojrzałam na to z innej strony, i... hejter nie jest TYLKO hejterem, jest AŻ hejterem. Dlaczego? A tego właśnie dowiecie się czytając książkę Kominka. Później kilka przydatnych słów o Współpracy z firmami, a po tym kilka rad dla drugiej strony, czyli coś dla firm o Współpracy z blogerem. Na koniec dobry Flybook, czyli pytania i odpowiedzi. 

Wszyscy piszą o wylewającym się ego Tomka z kartek jego poradnika na wszystkie możliwe strony świata. Może i nawet, ale o tym prawie każdy wie. A jeśli nie wie, to się dowie. Moim zdaniem jest po prostu szczery, mówi/pisze co myśli wprost, jest pewny siebie i wie, czego chce, a niektórych to może razić najbardziej. Mnie to akurat nie przeszkadza. Bo mimo wszystko dzięki tej książce poznałam go trochę od innej strony. Szczerze powiedziawszy, nie pamiętam początków jego blogowania. Z prostego powodu – wtedy jeszcze blogów nie czytałam (dlaczego? chyba nie można się dziwić, bo miałam może z... 8 czy 9 lat? Nie w głowie mi były wtedy te rejony Internetów). Jego pierwszym tekstem, który przeczytałam, był chyba ten o Ławeczce – piękny, zupełnie inny od tych, które czytałam na blogach (a to były wtedy z kolei moje początki z blogosferą). Mam jedynie jakieś mgliste wspomnienia dotyczące dyskusji o tym, że się sprzedał (była to chyba współpraca z jakąś marką alkoholową) – do czego ja podchodziłam z pewnym dystansem, bo jak to sprzedał się?  bo zarabia? W takim razie na blogach można zarabiać? To tylko te od ubrań coś dostają, coś zarabiają? (początki, ach te nieśmiałe i nie do końca zrozumiałe początki). Ten temat jednak jest na tyle długi, że może rozwinę go kiedyś w innym poście.

To co najlepsze to na pewno styl, który jest płynny i prosty w odbiorze. Poradnik Tomczyka pozbawiony jest tej całej nudnej otoczki, do której można się przyzwyczaić, czytając tego typu publikacje. Tę, czyta się jak dobrą powieść, choć nie można odpłynąć gdzieś hen myślami. Tutaj należy skupić się na każdym przedstawionym problemie, co nie umniejsza – co może dziwnie zabrzmieć - radości z lektury. To jak odkrywanie blogosfery i jej zakamarków na nowo – tak jak ukochane miejsce, które niby znasz dobrze jak własną kieszeń, ale za choćby setnym razem dostrzeżesz coś zupełnie nowego. Choć, jeszcze lepszym określeniem byłaby rozmowa. Tak, podczas czytania ma się wrażenie, jakby właśnie było się gdzieś na dobrej kawie... albo nie! chyba lepiej herbacie i po prostu, najzwyczajniej w świecie prowadzili luźną rozmowę o blogosferze. Choć z pewnością niepozbawioną dobrych i rzetelnych rad i wniosków.

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj to strzał w dziesiątkę dla blogerów. Tych początkujących i tych, którzy mają już parę lat za sobą. Pokazuje całe to blogowanie i blogosferę z trochę innej strony. Jedni ją znają, drudzy nie. Bo nawet te najbardziej oczywiste sprawy zostały przedstawione przez Tomka Tomczyka tak, że nie da się inaczej – trzeba nad nimi się trochę zastanowić. To nie jest poradnik dla tych, którzy myślą, że po jego przeczytaniu i zastosowaniu się do – absolutnie - wszystkich rad będą „wielcy, sławni i bogaci”. To książka dla ludzi myślących, dla tych, którzy chcą coś zmienić, ale szukają motywacyjnego kopnięcia w cztery litery. Nie wszystkie rady można zastosować na swoim poletku, dlatego też tak ważne jest, co chcemy zrobić ze swoim blogiem, na czym nam zależy i czym tak w ogóle się zajmujemy. 


„Nigdy nie wymyślaj tematyki swojego bloga. Ona jest w tobie od zawsze.” [s.25]


Ocena: 9/10




P.S. Ta książka, jak i wszystkie inne Tomka Tomczyka są i będą dostępne tylko na stronie jego wydawnictwa (TUTAJ), co oznacza, że nie kupicie ich w żadnych z miejscowych ani internetowych księgarni. :)

8 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie bym zajrzała do tejże publikacji, jestem pewna, że wyniosłabym z niej dużo cennych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Post napisany bardzo starannie :) Widać,że włożyłaś w niego ciężką prace :)Mam zamiar jutro pójść do pobliskiej księgarni i kupić to dzieło :)
    Zapraszam do mnie :http://dziewczynazkokarda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie kupisz jej w żadnej księgarni oprócz tej Tomka - http://sklep.jasonhunt.pl/ . :)

      Usuń
  3. Przydatna pozycja tylko troszkę na razie dla mnie za droga:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dawna chciałam przeczytać tą książkę, jednak wolałabym dostać w prezencie niż sama sobie kupić :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż żałuję, że nie zamówiłam sobie obu książek, kiedy były jakoś w promocji. Ale zamierzam nadrobić te braki, bo jak czytam - warto. I lubię tą bezpośredniość w ludziach, wolę, jak powiedzą mi nawet coś nieprzyjemnego w twarz, niż jak mam się pokrętnymi kanałami dowiadywać, że jestem taka, śmaka i owaka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekałam na tą recenzję! :) Zdecydowanie chciałabym mieć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypadałoby się zapoznać pewnie z treścią ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...