sobota, 3 stycznia 2015

Podsumowanie roczne i trzecia rocznica bloga!

Ilość książek przeczytanych: 45

Ilość stron: 15165, co daje dziennie 41,5 strony

Najlepsze i najgorsze książki przeczytane w 2014 roku, czyli…:

HOT







or…


NOT





Ilość opublikowanych recenzji: 52
~ książki: 40
~ filmy: 10
~ prasa: 2

Ilość książek zdobytych: 87


Wyzwania:
Wielka Brytania & Hiszpania – 9
Czytam fantastykę –  14


Trójka, trójkę goni, czyli...
Tak, dziś jest trzecia rocznica bloga! Naprawdę nie wiem, kiedy to zleciało, ale liczby i daty mówią same za siebie, bowiem pierwszy wpis dodałam dokładnie 3.01.2012 roku, będąc w 2 gimnazjum, a to już 2 liceum. Ten czas mija zdecydowanie za szybko...

2014 rok był dla mnie najgorszym rokiem, który dotąd przeżyłam i to widać choćby po blogu. Choć starałam się w miarę swoich możliwości  umieszczać coś nowego, czasami po prostu nie miałam na to chęci ani czasu. Wszystko się jakoś zepsuło i stało się takie nijakie. Takie właśnie jest teraz. Choć trójka to taka wielka liczba tego podsumowania, to szczerze? Nienawidzę jej. Bo to właśnie dokładnie 3.12 mój świat legł w gruzach i zmienił się nie do poznania, choć  wszystko zaczęło się p... suć już pod koniec listopada, a patrząc na całokształt już od lutego. I nie będzie dobrze. Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. I to boli. Strasznie boli. Strata tak bliskiej i ukochanej osoby boli jak żadna inna. I już wiem, jak strasznie bolą jej ból i cierpienie. Tego nie da się opisać słowami, czego nawet nie zamierzam robić.

Nie znaczy to, że blog będzie wyglądał tak, jak przez ostatnie tygodnie. Po prostu po tym wszystkim nie miałam ochoty na czytanie książek, ale staram się to naprawiać. Bo wiem, że ta osoba cieszyłaby się z moich małych sukcesów, dlatego staram się to robić dla Niej. Bo wiem, że bardzo by tego chciała i to mi w jakiś sposób pomaga.

Mimo wszystko zdarzyły się w tym roku miłe momenty, jak choćby wyjazd do Anglii, który został opisany, ale tak naprawdę wie o tym tylko Word i ja. Muszę wreszcie zabrać się za to, choć nie wiem, czy jeszcze jest w tym jakiś sens. Nie wiem, czy ktoś chciałby czytać o tym,  co działo się pół roku temu. Jeśli tak, to może wreszcie to zrobię. A jednym z małych, choć dla mnie największych sukcesow jak do tej pory było rozpoczęcie współpracy z lokalnymi mediami – portalem PCT24 oraz Tygodnikiem Noteckim, o czym pisałam już urodzinowej notce – Kim jestem?. Ujrzenie swojego nazwiska pod jednym z artykułów w gazecie robi niesamowite wrażenie. Jeśli jesteście ciekawi, wszystkie linki możecie znaleźć w zakładce Publikacje

Ten rok zaczęłam dwoma autorskimi wyzwaniami – Czar Czarownic i Za bajkami, za baśniami. Niestety chętnych nie było wiele (choć i tak więcej niż się spodziewałam), a sama organizacja trochę kulała (choć starałam się, jak tylko mogłam). Niestety było, jak było, czasu za dużo nie miałam, a nakładanie kolejnych obowiązków mijało się z celem i już w kwietniu ogłosiłam zawieszenie wyzwań. Same tematy, choć interesujące były także wymagające, więc nie dziwię się, że stało się tak, a nie inaczej.

Fan Page na Facebooku jakoś zszedł na dalszy plan, co w tym roku zamierzam poprawić, jednak założyłam konto (a raczej dwa, ale drugi jest bardziej prywatny, choć ogólnie dostępny) na Instagramie, od czego wprost się uzależniłam! Tyle tam pięknych i inspirujących zdjęć. I tyle tam wspaniałych książek, które chciałoby się mieć na półce i przeczytać! Uaktywniłam się również na Twitterze, jak i na Tumblrze publikuję regularnie jeden cytat dziennie. Przy okazji portali społecznościowych chciałabym Wam bardzo podziękować za to, że ze mną jesteście również tam. Za to,  że w przeciągu niecałego roku profil na Instagramie obserwuje prawie 500 osób, na Twitterze ponad 200, a na Tumblrze ponad 400. Dziękuję za wszystkie lajki, komentarze, odwiedziny. Jak już wspomniałam w opisie pod tym zdjęciem (klik!). No i oczywiście grzechem byłoby nie wspomnieć o 100000, które stuknęło 25 maja, 200000 – 22 października i oczywiście 300000, które ukazało się niedawno, bo 27 grudnia. Bardzo, bardzo dziękuję!

Cieszę się również z faktu, że internetowa znajomość, o której wspomniałam w Podsumowaniu 2013 roku nadal trwa i ma się dobrze, o czym możecie się przekonać również na wcześniej podlikowanym zdjęciu. Dziękuję za cierpliwość i za to, że po prostu jesteś. Szkoda, że Wy nie możecie (już) czytać tego, jak pięknie potrafi pisać o książkach. Coś wspaniałego! Niestety moje przekonywania na nic się zdają, bo jak się okazało nie tylko ja jestem uparta. Fajnie, że Przystań Nocnych Marków również trwa, choć z małymi przerwami, ale nauka, praca i inne ważne zajęcia dają się we znaki. Ja ostatnio niestety trochę zaniedbałam jedno z ulubionych miejsc w sieci, ale będę to powoli nadrabiać.

Jeszcze raz chciałabym serdecznie podziękować za to, że ze mną jesteście, mimo nieregularnego publikowania postów, oraz przeprosić – właśnie za to – wszystkich odwiedzających, obserwujących jak i wszystkich współpracujących ze mną. Niestety życie jest brutalne i takie też pisze często scenariusze. Mam nadzieję, że 2015 będzie rokiem znacznie lepszym i produktywniejszym, czego życzę Wam i sobie. Mam też nadzieję, że wreszcie nabiorę pewności, co do niektórych przedsięwzięć i zdecyduję się na kilka zmian, które chciałabym wprowadzić. Jak sami zauważyliście, ostatnio częściej dodaję recenzje filmów. Od kilku miesięcy – czasami aż za – intenstywnie myślę nad rozszerzeniem tematyki bloga, a co za tym idzie za zmianą nazwy, bo z tą czuję się trochę... ograniczona. Mam nadzieję, że nawet po tych zmianach nie opuścicie mnie. :)

Jako, że nie składałam Wam życzeń w poprzednim poście, robię to teraz (co już w połowie zrobiłam). W tym Nowym Roku życzę Wam zdrowia (bo to najważniejsze), szczęścia, wytrwałości w dążeniu do obranych celów, spełnienia marzeń, cierpliwości, wolnego czasu na dobrą książkę, film, czy odpoczynek i... żebyście byli tutaj ze mną. I żeby było nas jeszcze więcej! Bo to właśnie Wy, moi Drodzy jesteście głównym motorem napędowym. To właśnie pisanie dla Was daje mi taką frajdę. Te wszystkie – z pozoru nic nieznaczące – obserwacje, komentarze, lajki, pytania na asku, wiadomości, etc. mają naprawdę wielką moc i znaczą o wiele więcej niż myślicie. :)

A sobie życzę tego samego (a co!) i weny. Bo bez weny z pisania nici, a mam trochę recenzji i innych postów do napisania. :)


Wcześniej wspomniane zdjęcie na Instagramie 

13 komentarzy:

  1. Oby był 2015 r. lepszy niż poprzedni ;) Fajne statystyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie jest boskie, fajne podsumowanie, życzę ci samych radości i wspaniałości w Nowym Roku ! Co do zmiany nazwy też o tym myślę, bo chciałam również podjąć się pisania o innych rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, przychodzę najpierw z przeprosinami, bo strasznie zaniedbałam PNM, że o blogach nie wspomnę. Po 1, dziękuję za wspomnienie tutaj o "Zabłądziłam", muszę koniecznie przyjrzeć się tej książce! Po 2, bardzo Ci współczuję straty, o której piszesz, mam nadzieję, że będziesz się dzielnie trzymała, a rozpoczynający się rok będzie dla Ciebie spokojny i przyniesie Ci szczęście. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę, nie masz za mnie przepraszać, a szczególnie mnie, bo przez ostatni czas niestety w ogóle się nie udzielałam. I nie masz także za co dziękować, grzechem byłoby nie wspomnieć o "Zabłądziłam", kiedy ona wywarła na mnie tak spore wrażenie. Koniecznie przeczytaj! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i jeśli już ją zdobędziesz, czekam na Twoje wrażenia. :)
      A co do trzymania się, to też mam taką nadzieję. Jest bardzo ciężko, ale staram się, jak mogę. :)

      Usuń
  4. "Zabłądziłam" to faktycznie godna polecenia, bolesna, ale bardzo dobra książka. Za to "Krwawy szlak" nie zrobił na mnie dużego wrażenia.
    Życzę Ci lepszego roku od minionego. Takiego, żebyś za 12 miesięcy mogła powiedzieć, że był udany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "Krawego szlaku" jedni go uwielbiają, drudzy już znacznie mniej. Mnie się akurat podobał, jestem ciekawa, jak będzie z drugim tomem. :)
      Dziękuję za piękne życzenia. :)

      Usuń
  5. Okej, spisałam sobie kilka książek, które chętnie przeczytam w tym roku.
    Wszystkiego najlepszego na nowy rok!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się rozejrzeć za książką "Zabłądziłam", bo sporo osób ją chwali. U mnie "Krwawy szlak" znalazłby się raczej w kategorii not..

    Dla mnie też to był najgorszy rok w życiu, z tego samego powodu.. W lutym także straciłam bliską osobę, rozumiem więc Twój ból - trzymaj się! I mimo wszystko gratuluję, bo trzecia rocznica bloga to naprawdę coś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników i oby ten rok i zarazem kolejny rok działalności bloga był jeszcze lepszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję :)

    Nie znam żadnej z przedstawionych przez Ciebie książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio wiele dobrego słyszę o "Zabłądziłam", dlatego muszę przeczytać tę książkę. Gratuluję i wszystkiego dobrego w kolejnych latach!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje z okazji 3 urodzin bloga. Nawet jeśli z przerwami, załamaniami i wszystkim co się dookoła działo to i tak świetnie. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  11. Umknął mi wcześniej ten post, ale na komentarz nigdy nie jest za późno. Będę trzymać kciuki, żeby udało Ci się pozbierać i żeby ten rok był jednym z najszczęśliwszych w Twoim życiu - bo ta bliska osoba, o której piszesz na pewno by tego chciała. Twojego uśmiechu, szczęścia i małych sukcesów. Pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na Przystań, jestem pewna, że dziewczyny też się pod tym podpisują. Jeśli będziesz chciała pogadać, to wiesz gdzie mnie znaleźć. Możesz pisać śmiało :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...