niedziela, 3 sierpnia 2014

Podsumowanie lipca 2014

Ilość książek przeczytanych: 4
„Szepty lasu” – Charles Frazier (recenzja)
„Co wylądowało w lesie Rendlesham?” – Mateusz Kudrański (recenzja)
„Przebudzona o świcie” – C.C. Hunter
„Zabłądziłam” – Agnieszka Olejnik

Ilość stron: 1398, co daje na dzień 45 stron

Najlepsza pozycja: Zabłądziłam

Największe rozczarowanie: brak

Ilość opublikowanych recenzji: 2

Ilość książek zdobytych: 14 + 1




„Stuletnia gospoda” – Katarzyna Majgier (Nasza Księgarnia)
„Tajemnica Starego Pałacu. Duch z Niewiadomic” – Katarzyna Majgier (Nasza Księgarnia)
„Księgarenka w Big Stone Gap” – Wendy Welch (Black Publishing)
„Zaczaruj mnie” – Karolina Frankowska (egzemplarz finalny, Literackie)
„Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczypospolitej” – Sławomir Koper (biblioteka)
„The Host” – Stephenie Meyer 
„Twilight” – Stephenie Meyer
„New Moon” – Stephenie Meyer
„Eclipse” – Stephenie Meyer
„The Short Second Life of Bree Tanner” – Stephenie Meyer
„Braking dawn” – Stephenie Meyer
„Harry Potter and the Philosopher's Stone” – J.K. Rowling
„Harry Potter and the Chamber of Secrets” – J.K. Rowling
„Harry Potter and the Prisoner of Azkaban” – J.K. Rowling
„The Universe Versus Alex Woods” - Gavin Extence


Widać spóźnione podsumowanie to znak, bo przynajmniej paczka z Anglii z książkami tam zakupionymi zdążyła przyjść i one również są w nim uwzględnione. A przyszły akurat 1 sierpnia! :)
Lipiec jest dla mnie szczególnym miesiącem - miesiącem łupów. I to nie byle jakich! Wreszcie zaopatrzyłam się w książki anglojęzyczne. Niektórych może dziwić i mogą twierdzić, że kupienie kolejnej sagi Stephenie Meyer jest stratą pieniędzy, jednak ja nadal ją bardzo lubię i mam do niej niemały sentyment, a recenzja Kreatywy (choć audiobooka, ale oryginał, to oryginał) przekonała mnie do tego, że warto zapoznać się z angielską wersją. A za takie pieniądze, grzechem byłoby tego nie kupić - £2.25 za wszystkie książki Stephenie Meyer. Podobnie ma się sprawa z J.K. Rowling – nie mogłam się oprzeć okazji - £1 za 3 pozycje. Wszystkie te tytuły kupiłam na car bootcie, w stanie naprawdę bardzo dobrym lub wręcz idealnym. Tylko Alexa kupiłam w charity shops za £2, jednak jest on w stanie idealnym i w twardej okładce, więc nie mogłam przejść obok takiej okazji obojętnie. Mam nadzieję, że będzie to wreszcie motywacja do nauki języka i czytania w języku angielskim, na czym bardzo mi zależy. :)


Wyzwania:
Wielka Brytania & Hiszpania – 1 (3)
Czytam Fantastykę – 2 (6)



Tak jak obiecałam relacja z podróży będzie. Choć naprawdę późno to będzie, bo już co nieco napisałam, jednak muszę to jakoś ogarnąć, zastanowić się nad zdjęciami i ilością postów, bo muszę przyznać, że trochę się rozpisałam (a to jeszcze nie koniec!). W sierpniu będę w rozjazdach, więc moja Internetowa aktywność znowu będzie ograniczona, ale postaram się dla Was coś przygotować – 2 recenzje, których jeszcze nie dodałam są niemal gotowe. Mam nadzieję, że taka opóźniona relacja z UK będzie nadal Was interesować. Wiadomo... wakacje rządzą się swoimi prawami (co widać, bo nawet podsumowanie jest spóźnione). :)

11 komentarzy:

  1. Wyniku gratuluję, a stosiku zazdroszczę tych anglojęzycznych też :) Faktycznie w lipcu się obłowiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój lipcowy stosik naprawdę robi wrażenie. Nie dziwię się, że kupiłaś sobie tyle książek - kto by nie skorzystał z tylu okazji!?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne łupy za małe pieniądze, super :) Życzę lepszego sierpnia i miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dużo nowych książek! Aż mi się mordka cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow świetne okazje... Gdybym takie spotkał, też na pewno bym ich nie ominął. Powodzenia w czytaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam bardzo chętnie przeczytam Twoją relację z Anglii - nawet jeśli pojawi się w grudniu :D
    Wow, tyle oryginałów... Fajnie by było mieć oryginalnego Intruza. No i Harry'ego w oryginale kiedyś by przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no, trochę ci się uzbierało tych nowości! Fajnie, że czytasz w języku angielskim. :)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Też ostatnio wzięłam się za angielskie książki, bo w końcu warto doskonalić język :) zazdroszczę zwłaszcza oryginalnego "Intruza" i "Harr'ego Pottera" <3

    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ zazdroszczę Ci tych książek w języku angielskim! Cieszę się, że przekonuje Cię czytanie 'Zmierzchu' w oryginale, bo to wspaniała przeprawa językowa, która przy okazji pozwala odkryć, że kryje się w tej historii coś więcej, niż zaoferował nam rodzimy tłumacz. Piękne stosisko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyniki mogłyby być lepsze. Niemniej gratuluję :)
    Stosiki imponujące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę tych anglojęzycznych wydań, szczególnie jeżeli chodzi o HP :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    http://totallbooknerd7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...