piątek, 15 sierpnia 2014

Kobiety, które zawładnęły Europą – Jean des Cars






Autor: Jean des Cars
Tytuł: Kobiety, które zawładnęły Europą
Oryginalny tytuł: La saga des reines
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 21.06.2014
Stron: 336
Tłumaczenie: Krystyna J. Dąbrowska








„Kobieta ma wyjątkową władzę, na którą składa się rzeczywista siła i pozorna słabość” [s.7]
                                                                                                                             ~ Wiktor Hugo




Dwanaście kobiet. Tak różnych, a jednak tak podobnych. Co je łączy? Europa i władza – mniejsza lub większa. Kim były lub są i co osiągnęły? Co sprawiło, że ich sława nadal nie przemija? Tego dowiecie się po przeczytaniu Kobiet, które zawładnęły Europą.

Jean des Cars jest francuskim dziennikarzem i pisarzem specjalizującym się w tematyce historycznej. Urodził się w 1943. Autor kilkudziesięciu książek. Kobiety, które zawładnęły Europą są dopiero drugą powieścią wydaną w Polsce z tak bogatego dorobku literackiego. Pierwszą jest ukazany w 1997 roku Ludwik II Bawarski. Król rażony szaleństwem, wydany przez Państwowy Instytut Wydawniczy.

Kobiety, które zawładnęły Europą to naprawdę imponująca pozycja, która zachwyca nie tylko wydaniem, ale także zawartością. Coś interesującego, ukazującego potęgę kobiet na europejskiej scenie politycznej. Prawdziwa gratka dla miłośników historii.

Jestem oczarowana tytułem autorstwa Jeana des Carsa, który przedstawił portretów dwunastu dam, które niezaprzeczalnie odcisnęły niezatarte piętno w dziejach swoich państw. Gdyby właśnie w taki sposób były pisane podręczniki szkolne, choćby te do historii z pewnością większość uczniów częściej by do nich zaglądało. Może Francuzowi daleko do Gregory, jednak to dwa różne sposoby przedstawienia wybranych przez siebie postaci i jak dla mnie aż dziwne i niestosownie jest je porównywać.

Najbardziej zainteresowana byłam brytyjskimi władczyniami – Elżbietą I, Wiktorią i Elżbietą II – oraz Marią Antoniną. Mimo to przyjemnością było zapoznać się również z pozostałymi – Katarzyną Medycejską, Krystyną, Marią Teresą, Katarzyną II, Eugenią, Sisi, Zytą i Astrid. Każda z nich jest intrygującą postacią. Co najważniejsze autor nie przedstawia zupełnie pozytywnie czy negatywnie bohaterek swojej książki. Ukazuje je z wadami i zaletami. Mamy do czynienia z namiastką prawdziwego oblicza danej kobiety, a nie podkoloryzowaną i wyolbrzymioną przez te wszystkie lata panowania, jak i po śmierci. To jest właśnie to, co cenię najbardziej – odejście od stereotypów i plotek, które nadal są w obiegu i z którymi nadal kojarzy się daną postać, szufladkując ją tylko jednym zdaniem zupełnie nieodzwierciedlającym rzeczywistość.
 
Jedyną największą wadą są braki. Pierwszy tyczy się obrazów i zdjęć o których wspomina des Cars. Trochę irytujące było przerywanie lektury w celu zaspokojenia swojej ciekawości i wyszukiwanie danego dzieła. Szkoda, że wydanie nie zostało wzbogacone o ten element – choćby na końcu książki w postaci dodatku. Drugim mankamentem zaś jest brak bibliografii. Jest to w pewien sposób zadziwiające, że w tego typu pozycji nie ma tak ważnego detalu.

Jeśli zastanawiacie się, czy piękna, przyciągająca okładka i solidne wydanie w twardej oprawie są mylące, z całą stanowczością odpowiadam nie. Kobiety, które zawładnęły Europą są świetną lekturą, która umiliła mi czas, a przy tym w przyjemny sposób mogłam dowiedzieć się o ulubionych postaciach historycznych, jak i poznać zupełnie mi nieznane, podobno legendarne. Jean des Cars rozbudził moją ciekawość i z pewnością będę szukała powieści traktujących o przedstawionych tutaj przedstawicielkach płci pięknej. Żyję jednak nadzieją, że pozostałe książki tego autora również zostaną wydane w Polsce w tak świetnej postaci, jak ta. Choćby na początek Sissi, La saga de los Windsor czy La saga des favorites. Niezmiernie bym się ucieszyła widząc zapowiedzi tych tytułów, bo sądzę, że naprawdę warto. Po przeczytaniu tej pozycji, domyślam się, że zawód byłby mi obcy po ich zakończeniu.


Ocena: 8/10

_____
Za możliwość zapoznania się z Kobietami, które zawładnęły Europą dziękuję Business & Culture

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę i cieszę się, że ją mam w swojej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lęcę do biblioteki aby ją wypożyczyć. Wspaniała recenzja :) zapraszam do mnie
    http://pigritia98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka cały czas nie daje mi spokoju, bo co rusz przypomina mi o sobie, gdy widzę ją w sieci. To może znak, bym ją przeczytała? ;) Nie wiem, nie lubię historii, a z drugiej strony skoro tu portrety kobiet zostały przedstawione w całkiem inny sposób niż w podręcznikach do historii, to być może się skuszę, bo tak trochę feministycznie lubię czytać o silnych kobietach, którym udało się coś w życiu osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to znak, że musisz ją przeczytać. :) Zawsze musi być ten pierwszy raz. A może właśnie ta książka przekona Ciebie do historii? Ja ją uwielbiam (choć nie cierpię się jej uczyć). Muszę przyznać, że większość podręczników jest pisana w dość nudny sposób, a wyżej recenzowany tytuł jest zupełnie inny. :)

      Usuń
  4. Podobnie jak za Ciarolką, tak i za mną jakoś chodzi ta książka. Gdzie się nie odwrócę tam widzę jej okładkę, recenzję czy jakieś inne rzeczy kojarzące mi się właśnie z nią. :) Ciekawie o niej napisałaś, a ze względu na to, że lubię historię i czytać o silnych kobietach to wręcz jak dla mnie lektura obowiązkowa hehe Na pewno kiedyś ją kiedyś przeczytam.

    Dzięki za recenzję i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo bym chciała mieć tę książkę :) Oj bardzo
    Na którymś innym blogu przeczytałam jednak, że w książce są zdjęcia/portrety władczyń. Więc jak z tym jest? Po jednym zdjęciu i koniec? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak. Każdy rozdział rozpoczyna się portretem danej władczyni i na tym koniec. :c

      Usuń
  6. To książka zdecydowanie dla mnie! Już od pewnego czasu na nią poluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polowanie na nią czas zacząć... ;) Wydaje się stworzona dla mnie i co rusz się na nią natykam. To znak, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię blogi z recenzjami książek. Co do tej wyżej - brzmi interesująco, ale chyba jednak nie dla mnie, po prostu książki historyczne to jedne z niewielu jakie do mnie nie trafiają, nie wiem. Jednak jeśli ktoś lubi taką tematykę to na pewno trafił na dobrą książkę. ;) pozdrawiam i byłoby mi miło gdybyś zajrzała do mnie: http://still-changeable.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za podsunięcie tego tytułu! Bez dwóch zdań to coś dla mojej feministycznej natury;)
    Pozdrawiam!

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tą książkę na uwadze od jakiegoś czasu, pora na nią zapolować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi obiecująco, rozejrzę się za nią :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa książka. Jestem jej bardzo ciekawa. Może uda mi się ją wyszukac w bibliotece, a jak nie
    to zobaczymy :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam gdzieś tę książkę i strasznie podobało mi się jej wydanie! A, że historię kocham to jest to pozycja w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...