sobota, 14 czerwca 2014

Wszechświat kontra Alex Woods – Gavin Extence

Gavin Extence





Autor: Gavin Extence
Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods
Oryginalny tytuł: The Universe Versus Alex Woods
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 3.04.2014
Stron: 424
Tłumaczenie: Łukasz Małecki 









„Oto pierwsza rzecz, jakiej nauczyłem się tamtego dnia: to, co wiesz o innych ludziach, jest zaledwie ułamkiem prawdy.” [s.122]


Alex Woods jest dość nietypowym nastolatkiem od momentu, kiedy doznał bliskiego spotkania z meteorytem, co oczywiście nie przeszło bez echa w XXI wieku. Jednak rozgłos nie był jedynym skutkiem tego wydarzenia, bowiem poważniejszym jest choroba. Dość dokuczliwa, bo właśnie padaczka do takich należy. Ale to właśnie dzięki temu miał okazję odnaleźć swoje pasje: literatura, astronomia i neurologia. Czytanie oraz badanie wszechświata i ludzkiego mózgu stały się dla niego, czymś naprawdę ważnym. Splot przypadkowych zdarzeń postanowił jednak postawić na jego drodze pana Pettersona, który stał się jego prawdziwym przyjacielem. Nie liczyła się różnica wieku, liczyły się tylko wspólne zainteresowania, pomoc i chęć przebywania ze sobą. Czego nauczy Alexa przyjaźń ze starszym panem? Do jakich wniosków dojdzie? Co wspólnego z tym wszystkim ma aresztowanie i twórczość Kurta Vonneguta?  

Gavin Extence jest angielskim debiutantem. Urodził się w 1982 roku w Swineshead, w Anglii. Za swoją pierwszą i jak na razie jedyną książkę Wszechświat kontra Alex Woods dostał brytyjską nagrodę The Waterstones 11. Jako dziecko uwielbiał grać w szachy – brał udział w wielu turniejach, gdzie raz wygrał. Obecnie pracuje nad swoją następną książką, a gdy tego nie robi lubi gotować i zagłębiać się w tajniki astronomii.

Pierwsze, co rzuca się w oczy to naprawdę ciekawy styl, którym posługuje się Extence. Jest dość specyficzny, ale zarazem bogaty. To głównie dzięki niemu zabiera czytelników do literackiej krainy doskonałości. Prosty w odbiorze język nie jest jednocześnie ubogi, co jest jedną z najważniejszych zalet.

Gavin stworzył także niebanalną kreację bohaterów. Alex jest jedną z postaci, których się nie zapomina. Ciekawy świata, inteligentny i inny z powodu niecodziennego wydarzenia, które spotkało go w wieku jedenastu lat. Niezrozumiany przez swoich ograniczonych rówieśników i wytykany przez nich palcami. Pomimo tego nie rozpacza nad swoim losem, ani nawet się na niego nie skarży. Przyjmuje go takim, jaki jest, a co więcej stara się go zrozumieć. Choroba nie staje się wymówką do zamknięcia się na całą otaczającą rzeczywistość, ale jest motorem napędowym do tego, aby dowiedzieć się o niej więcej. Drugim godnym uwagi jest pan Petterson, który z początku ukazuje się jako jedna wielka niewiadoma. Choć nie należy do osób, które darzy się sympatią od pierwszego spotkania, to z czasem można zrozumieć jego zachowanie, które może wydawać się co najmniej dziwne, jednak Extence jego historię nakreślił w taki sposób, że o wszystkim dowiadujemy się stopniowo i w odpowiednim momencie.

Powieści tego typu są potrzebne na rynku wydawniczym, bo oprócz tego, że zabierają nas do swojego świata na dobre kilka godzin, to również, czegoś uczą, a to także jest ważne. Zwracają uwagę na istotne, a co najważniejsze ponadczasowe tematy. Choroba, śmierć, okres dojrzewania (w końcu jest to powieść o nastolatku, więc to nie powinno nikogo zdziwić), przyjaźń i relacje międzyludzkie w tym przypadku szczególnie między nastolatkiem, a starszym, schorowanych, dość zrzędzącym mężczyzną z bogatym doświadczeniem życiowym i podobnymi zainteresowaniami. To właśnie te różnice sprawiły, że uważam tę przyjaźń za niebywale trwałą i piękną, choć nietypową. I to głównie dzięki niej pragnę poznać twórczość Kurta Vonneguta. Nie ma lepszej rekomendacji, jak te sprawnie przeplatane w innej książce. Nic tak nie zachęca do sięgnięcia po dany tytuł, jak polecenie przez ulubionych bohaterów.

Możliwe jest, że Wszechświat kontra Alex Woods wywarł na mnie tak wielkie wrażenie z powodu sytuacji życiowej, w której się znalazłam. Może, dlatego poruszył najczulsze struny mojej świadomości i zrobił ze mną coś, co robią tylko nieliczne i wyjątkowe powieści. Możliwe, że wcześniej nie odczułabym tego aż w taki sposób. To tylko jest potwierdzeniem tezy, że na niektóre książki przychodzi odpowiedni czas, kiedy wypalą na nas niezatarte piętno.

Jest to jedna z najlepszych powieści, które przeczytałam w całym moim życiu. Mogę ją porównać do Gwiazd naszych wina Johna Greena, bo takie też odnosiłam wrażenie. Ale jedyne, co je łączy to choroba (choć nie taka sama, więc nie należy się martwić), poruszanie ważnych tematów, niesamowity styl i kreacja bohaterów. Jeśli zaś komuś nie spodobała się powieść Amerykanina, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zapoznać się z dziełem Brytyjczyka, bo choć mają podobne elementy to mimo wszystko różnią się od siebie opowiadanymi historiami. Obie jednak wywołały u mnie masę różnorakich emocji – od śmiechu na łzach, niedowierzaniu i żalu skończywszy.


Ocena: 10/10


„Bywa, że gdy ludzie proszą cię o pełne wyjaśnienie, ty doskonale wiesz, że tak naprawdę oczekują czegoś całkiem innego.” [s.21]
~~~~
„Ludzi z natury przyciągają przerażające i krępujące widowiska[…]” [s.70]
~~~~
 „Strach zniekształca rzeczywistość. Strach każe widzieć diabły tam, gdzie zalegają cienie.” [s.109]
~~~~
 „Zawsze łatwiej podporządkować się ogółowi, ale wiara w zasady zakłada, że należy robić to, co słuszne, a nie to, co łatwe. Chodzi o pewną wewnętrzną spójność, a to jest coś, co możesz sam kontrolować. Nikt nie ma na to wpływu.” [s.186-187]
~~~~
„Uważam, że spójność potrafi się objawiać pod wieloma postaciami, a niekiedy, robiąc coś w zgodzie ze sobą, jesteśmy zmuszeni łamać zasady, czasem nie ma innego wyjścia.” [s.187]
~~~~
„Powiem wam, że to naprawdę osobliwe doświadczenie – patrzeć, jak coś, co się samemu stworzyło, wyczarowało z powietrza za pomocą siły własnego umysłu, przybiera formę żywego, oddychającego i reagującego organizmu.” [s.223]
~~~~
 „Liczę na najlepsze, przygotowany na najgorsze.” [s.269]
~~~~
 „- Ile masz lat Alex?
[…]
- Siedemnaście – odpowiedziałem szczerze. – Jestem wystarczający dorosły, żeby się rozmnażać i prowadzić samochód, ale niewystarczająco, żeby głosować i pić alkohol.” [s.393]



______
Za możliwość zapoznania się z debiutem Gavina Extence’a dziękuję wydawnictwu Literackiemu

19 komentarzy:

  1. Ostatnio czytałam kilka recenzji tej książki i żadna nie była tak optymistyczna. Też odniosłaś wrażenie, że klimat jest podobny do "Buszującego w zbożu"? Dla mnie to świetna antyreklama, ale o gustach się nie dyskutuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie czytałam "Buszującego w zbożu", więc nie wiem, czy są jakieś podobieństwa. Takie informacje traktuję raczej z przymrużeniem oka, niż jako wyznacznik, czy daną książkę przeczytam. :)

      Usuń
  2. Książka warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu książka mnie intryguję, więc być może po nią sięgnę. Tym bardziej, że Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, iż może to być powieść warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zauważyłam to podobieństwo do Greena, obaj panowie mają coś wspólnego, zdecydowanie :) Książka naprawdę świetna, cieszę się, że Tobie też się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli aż tak dobra, pozostaje mi tylko na nią zapolować ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam opis zachęcił mnie do przeczytania tej książki, Twoja recenzja utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że warto sięgnąć po powieść Gavina Extence'a :) Cieszę się, że bohaterowie przypadli Ci do gustu to jedna z podstaw dobrej powieści :) Na pewno kiedyś przeczytam "Wszechświat..."

    Zapraszam do zapisania się do Blogowego Klubu Książki, więcej o BKK na blogu:http://blogowy-klub-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po tak entuzjastycznej recenzji grzechem byłoby się nie zapoznać z pozycją ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z najlepszych? No cóż, muszę przeczytać, w takim razie! :D
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny post :)
    obs=obs? zacznij, a na pewno się odwdzięczę :)

    http://dreamsstation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już wiele bardzo pochlebnych opinii na temat tej publikacji i z coraz większym zainteresowaniem wypatruję jej w blibliotece, bo jednak nie jestem przekonana, czy koniecznie chciałabym ją kupić na własność ;)

    Zapraszam do mnie: http://kulturka-maialis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że na początku ta książka jakoś mnie nie zachęciła. To nie jest mój styl. Jednak jestem nią zafascynowana. Po tym co napisałaś, zmieniłam zdanie. Wydaje mi się, że jest bardzo głęboka. Poza tym podkreśliłaś, że autor ma swój własny, specyficzny styl, a to właśnie bardzo cenię w książkach. Ale ostatecznie przekonały mnie postacie. Wydaje mi się, że są barwne i intrygujące. W książkach mnie denerwuje, że niektóre postacie są takie proste wręcz banalne. Nie ma w życiu banalnych ludzi. A tak na marginesie świetne cytaty wypisałaś.
    Pozdrawiam :)

    wswieciewyobraznielfik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba się skuszę, bo w Literackim gniotów nie wydają, a ta książka jest czytana przez wielu ludzi. No i sam tytuł, a także Twoja recenzja.. Jeśli znajdę w jakiejś księgarni, od razu się zabieram :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ ja jestem ciekawa tej książki! Twoja ocena jeszcze bardziej mnie zachęca do sięgnięcia po nią.:)

    Zaprosiłam Cię do pewnej książkowej zabawy. Mam nadzieję, że weźmiesz udział, bo jestem ciekawa Twoich typów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc, jeszcze nie słyszałam o tej książce, ale widzę, że tematy w niej poruszane są mi dość bliskie, a w dodatku jestem fanką Greena, więc postaram się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już parę razy otarł mi się o uszy ten tytuł i już wtedy wiedziałam, że jest to książka dla mnie. Tak więc w wolnym czasie przeczytam, na pewno. ;)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Na razie mnie nie kusi, ale zobaczymy :) Alex wydaje się być typem bohatera, jakich lubię. No i całkiem fajnym gościem :) Coś mi się wydaje, że styl jego wypowiedzi przypadłby mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  17. Tytuł od razu przypomniał mi o "Wszechświatach" i ich głównym bohaterze - Alexie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zajrzyj do mnie. Nowa książka Jessiki Brody :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/06/25/nowa-ksiazka-jessiki-brody-trailer/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...