wtorek, 13 maja 2014

Krucjata – Philippa Gregory

Philippa Gregory





Autor: Philippa Gregory (strona autorki)
Tytuł: Krucjata
Seria: Zakon ciemności #2 (strona serii)
Oryginalny tytuł: Stormbringers
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 5.02.2014
Stron: 304
Tłumaczenie: Maciejka Mazan







„- Ludzie potrafią być okrutni.” [s.63]


Luca Vero wraz ze swoimi towarzyszami podróży dostaje kolejne ważne zadanie. Jednak po drodze zatrzymuje ich dziwne zajście. Dziecięca krucjata, która wyrusza do Ziemi Świętej z pewnością zainteresuje najwyższych z Zakonu Ciemności. Czy jest to kolejne zjawisko rozpoczynające koniec świata? Co tam się wydarzy?  

Niestety Krucjata w moich oczach ukazuje spadek formy. O ile Odmieńcem byłam oczarowana, to ta część nie zachwyciła mnie, choć w podobnym stopniu. Owszem, jesteśmy świadkami interesujących wydarzeń, jednak nie były one specjalnie ciekawie opisane. Może po prostu postawiłam tej powieści za wysoką poprzeczkę? Wszystko możliwe, bo moje oczekiwania były z pewnością dużo większe.

W pewnym momencie zaczęły denerwować mnie te wszystkie miłosne zawirowania głównych bohaterów. Stały się jakieś mdłe, nudne i irytujące. Takimi określeniami mogłabym także opisać Izoldę, bo to głównie za jej sprawą stało się, tak a nie inaczej. O wiele ciekawszymi postaciami są Iszrak i Freize. Tak naprawdę to oni ubarwiali powieść pod tym względem, bo bez nich byłoby zdecydowanie słabiej, choć tak za ciekawie nie jest. Luca i Izolda sami dobrze nie wiedzą, czego chcą, błądzą, jak w pokaźnym labiryncie i zamiast porozmawiać o swoich problemami na ślepo wyciągają wnioski. Takie zachowania można znaleźć i teraz, jednak ich postawy bardziej przypadły mi do gustu w pierwszym tomie Zakonu Ciemności.

Dzieje się nawet dużo tylko niestety zostało to napisane bez jakiegoś szczególnego polotu, którego przecież autorce nie brakuje. Nie jest to jej pierwsza powieść, a tak się składa, że jestem już po lekturze Wiecznej księżniczki, która mnie zachwyciła. Nawet Odmieniec był dla mnie niemałą przyjemnością, ale tutaj było zupełnie inaczej. Książkę, co chwilę odkładałam, bo w ogóle nie miałam ochoty ją czytać, jednak zawsze kończę rozpoczęte historie, dlatego też w pewnym sensie zmuszałam się do czytania, żeby wreszcie mieć ją już za sobą.

Z tych wszystkich wad można wywnioskować, że książka była okropna, ale aż tak źle też nie jest. Gregory poruszyła niezwykle intrygujący temat, jakim jest krucjata, a dokładniej krucjata dziecięca. Dzięki niej powoli będę zagłębiała się w tą tematykę, za co jestem jej wdzięczna. Jest to dla mnie naprawdę ciekawy, choć jednocześnie straszny kawałek historii, więc z chęcią będę zapoznawała się z kolejnymi historiami nawiązującymi do tego tematu. 

Drugi tom Zakonu Ciemności mógł być zachwycający lub chociaż bardzo dobry, a niestety nie jest. Piszę to z bólem serca, bo temat jest naprawdę interesujący. Szkoda, że taki potencjał został zmarnowany i to jeszcze przez Philippę Gregory, w której pokładam ogromne nadzieje. Na kolejną część – pomimo wszystko – czekam, bo są pewne wątki, tajemnice i bohaterowie, o których chciałabym dowiedzieć się znacznie więcej.

Ocena: 6/10


„Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją.” [s.64]
~~~~
„Wszyscy zachowujemy się, jakbyśmy mieli żyć wiecznie, a powinniśmy zachowywać, jakbyśmy mieli umrzeć nazajutrz. Powinniśmy mówić sobie najpiękniejsze rzeczy.” [s.144]
~~~~
 „Strach przed czymś prawdziwie strasznym ratuje życie.” [s.291]

_____
Zakon Ciemności:
1. Odmieniec | 2. Krucjata | 3. Fools’ Good | 4. ?

_____
Za możliwość zapoznania się z Krucjatą dziękuję wydawnictwu Egmont

10 komentarzy:

  1. "Krucjatę" lubię nawet bardziej niż "Odmieńca". Jak dla mnie nie była idealna, ale przyjemnie się czytało i z miłą chęcią sięgnę po kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Już tyle opinii o książkach Gregory czytałam. Mam na nią wielką ochotę. Niestety cierpię na chroniczny brak czasu żeby zabrać się do tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam książek z tej serii, ale z twórczością Philippy Gregory jestem zaznajomiona, bardzo się lubimy, a każde kolejne spotkanie pełne jest zachwytów i pozytywnych zaskoczeń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kilka dni temu "Czarownicę" tej autorki i z chęcią przeczytałabym coś jeszcze, ale wątpię by była to ta seria...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Odmieńca" ale nie zachwycił mnie jakoś specjalnie. Ot tak, czytadło na jeden wieczór (w moim przypadku - do autobusu) więc jeśli druga część ma być słabsza to chyba się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę sięgnąć po tę serię już z tego tylko względu, że uwielbiam samą autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam problem dzieciatej krucjaty, jakkolwiek dziwnie to brzmi, jest naprawdę ciekawe więc z przyjemnością poczytałabym sobie o niej z takiej właśnie perspektywy, tylko na początku muszę przeczytać pierwszą część serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ocenia się książki po okładce, ale najbardziej do tej serii właśnie ona mnie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako że lubię panią Gregory, pewnie i tę serię przeczytam, kiedy już zapoznam się z historią Anglii widzianą jej okiem :)
    To trochę intrygująca seria, bo ciągle ktoś pisze, że notuje spadek, jeśli ją porównać chociażby do Tudorów. Chętnie się przekonam, czy tak rzeczywiście jest

    OdpowiedzUsuń
  10. ,,Krucjata" jest powieścią bardzo młodzieżową i raczej średniawą. Ja jednak wciągnęłam się w tę historię, więc będę czytała następne części tej serii. Gdyby tylko Izolda mogła zamilknąć...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...