piątek, 27 grudnia 2013

Pewnego dnia, w grudniu – Martyna Ochnik

Martyna Ochnik







Autor: Martyna Ochnik
Tytuł: Pewnego dnia, w grudniu
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 04.11.2013
Stron: 316








„Czasem jedna chwila waży na całym życiu, lecz niezwykle rzadko zdarza się, byśmy potrafili ją rozpoznać.” [s.18]


Grudniowy wieczór. Wydawnictwo. Dwoje przyjaciół. I maszynopis, opowiadający niewyjaśnioną historię pewnej młodej dziewczyny. Opis relacji bliskich jej osób, wynik własnego śledztwa w postaci spójnej powieści.  Dzieło, które skłoniło do przemyśleń nad własnym życiem główną bohaterkę. Seans spirytystyczny, medytacje, niewytłumaczalne zjawiska i bolesne wspomnienia. Jakie pobudki kierowały Barbarę do rozpoczęcia śledztwa? Z jakich powodów tak zainteresowała ją historia Poli? Czym jest przypadek? Czy on w ogóle istnieje? Czy los świata jest z góry ustalony?  

Martyna Ochnik jest z wykształcenia biologiem, kochającym zwierzęta i aromat dobrej kawy. W wolnych chwilach maluje i pisze. Zadebiutowała w 2008 toku powieścią Pan Wichrów i Powiewów, wydaną przez wydawnictwo BARNTA, zaś w 2011 toku wydawnictwo Zysk i S-ka opublikowało książkę pod tytułem Oszołomy. Pewnego dnia, w grudniu jest jej najnowszą powieścią.

Utwór napisany jest z dwóch różnych perspektyw czasowych, jak i narracyjnych, co powoduje, że mamy również dwie główne bohaterki. Jesteśmy świadkami czytania maszynopisu. W czasie rzeczywistym pierwszoplanową postacią jest Barbara, a wydarzenia koncentrują się na pewnym grudniowym wieczorze, w którym przychodzi do przyjaciela z zapytaniem wydania ostatnio napisanej powieści. Wieczór w biurze przeplata się z rozdziałami jej lektury, opowiadającej o życiu niejakiej Poli, bratanicy jednej ze znajomych.  

To właśnie historia Apoloni jest tutaj najważniejsza. Zaskakująca, refleksyjna i niezwykle realistyczna opowieść o prawdziwym życiu. Bez przerysowania, bez ogródek. Niby zwykła, jak każda inna, jednak ma w sobie coś niepowtarzalnego. Tragizm niektórych sytuacji sprawiał, że byłam bliska uronieniu kilku łez. Ochnik zaskakuje, rani i rozrywa serce na kawałki. Za sprawą historii, jak i tym, w jaki sposób ją napisała.

A trzeba przyznać, że posługuje się niezwykle plastycznym, obrazowym i wręcz poetyckim językiem, do którego trzeba przywyknąć, bowiem nie jest on taki zwyczajny. Spotyka się go naprawdę rzadko i tylko w połączeniu z ciekawą opowieścią wywiera takie, a nie inne wrażenie na czytelniku. A zrobił to na pewno ze mną. Gdyby nie on, całość z pewnością by wiele straciła.

O Barbarze nie dowiadujemy się dużo i prosto z mostu. Można tylko wywnioskować niektóre rzeczy z jej niezatytułowanego maszynopisu. W końcu autor chcąc nie chcąc do swojego utworu daje także mniejszą lub większą cząstkę siebie. W tym przypadku zaś kojarząc fakty możemy domyślić się tego i owego, czego nie mówi otwarcie. Pola zaś jest zupełnie inna. Cicha, spokojna, tajemnicza, odosobniona, zagubiona. Zmienia się diametralnie w przeciągu opisanego okresu jej życia. Nie dziwię się jej, po tym, co przeszła jest to naprawdę zrozumiałe. Jest charakterystyczna i realna. Jej życie, charakter czy niektóre postawy można przypisać do wielu dzisiejszych nastolatek i młodych kobiet zagubionych w refleksjach nad swoją przyszłością. Szukających swojej właściwej drogi.  

Koniec powieści jest zaś zaskakujący, dający do myślenia i stawiający czytającego pod jedną wielką niewiadomą. Dotyczy to dzieła Ochnik, jak i jej bohaterki Barbary. Obydwie kończą się niezwykle tajemniczo, ale z pewnością nie zwiastuje to kontynuacji. Po prostu Pewnego dnia, w grudniu należy do tych lektur, które kończą się w taki niewyjaśniony i nagły sposób.

Po przeczytaniu i po pomyśleniu nadal nie wiem, co mam o tej książce myśleć. Zazwyczaj wiem to od razu po skończeniu czytanego dzieła lub myśli, słowa i opinia o nim układa mi się w czasie pisania recenzji. Tutaj jest trudniej. Wiem jedno – Pewnego dnia, w grudniu Martyny Ochnik przypadło mi do gustu na tyle, że na pewno będę ją polecać osobom, które szukają tego typu powieści. Powieści iście kobiecej, ukazującej wzloty i upadki oraz poruszającą ważne tematy, jakimi są śmierć, odosobnienie, szukanie własnej drogi krętymi ścieżkami, depresja poporodowa i życie. Obrazującą, jak cenne, ważne i ulotne jest właśnie życie.



Ocena: 7/10



„Nie tęsknimy za tym, czego nie znamy – to oczywiste.” [s.38]
~~~~
„Nie jest dobrze żyć złudzeniami.” [s.45]
~~~~
 „Widać tak jest – początki wielkich przemian są niedostrzegalne.” [s.64]
~~~~
„-[…] Przychodzi pewnie taka chwila, że człowiek musi  z kimś pogadać.” [s.69]
~~~~
 „Jednak nitki ludzkich losów tworzą nieraz tak zaskakujący wzór, że nie mamy innego wyjścia, jak tłumaczyć sobie wszystko przypadkiem.” [s.110]
~~~~
„Kiedy jesteśmy rozdrażnieni lub czujemy się nieszczęśliwi, szukamy pocieszenia zgodnie z własną naturą. Jedni garną się do ludzi, jakby chcieli żywymi zaporami odgrodzić się od źródła przykrości. Inni pochmurnieją, milkną i szukają odosobnienia, w czym przypominają chore zwierzę, które zaszywa się w swojej kryjówce i czeka, aż choroba albo minie, albo je pokona.” [s.119-120]
~~~~
 „- Lżej człowiekowi na sercu, jak może to wszystko z siebie wyrzucić.
- To prawda – powiedziałam – nie można zatrzymywać trosk w sercu, bo to trucizna.”
[s. 164]
~~~~
„To, co przeżywamy sami, jest zawsze niepełne, niedoskonałe. Dopiero czyjaś obecność sprawia, że możemy odczuć doskonałość świata.” [s.235]



_____
Za możliwość zapoznania się z Pewnego dnia, w grudniu dziękuję portalowi Sztukater i wydawnictwu Zysk i S-ka

8 komentarzy:

  1. Wiesz... lubię czasem dla odmiany poczytać takie jakby "pomieszanie". Wiesz, akcja toczy się w kilku miejscach na raz. Czytelnik przenosi się coraz dalej i dalej. Myślę , że bardzo chętnie sięgnę po tą pozycję ;)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się naprawdę ciekawa. Kiedy tylko uporam się z własnymi zbiorami, muszę konieczne jej poszukać.
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo będę miała okazję sama przeczytać tę książkę, więc porównam nasze opinie. Mam nadzieję, że nie zawiodę się na tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm. Wydaje się ciekawa, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się poruszać istotne problemy, co lubię, dlatego na pewno rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. już sama okładka zwróciła moją uwagę, fabuła też wydaje się ciekawa, także chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm wydaje się ciekawe, więc czemu nie. Sama okładka zwraca uwagę jak już zauważyła Pani powyżej ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowałaś mnie tą książką, chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...