poniedziałek, 25 listopada 2013

Przez bezmiar nocy – Veronica Rossi

Veronica Rossi




Autor: Veronica Rossi (strona autorki)
Tytuł: Przez bezmiar nocy
Seria: Przez burze ognia #1
Oryginalny tytuł: Through the Ever Night
Wydawnictwo: Otwarte/ Moondrive
Data wydania: 28.08.2013
Stron: 352
Przekład: Joanna Dziubińska 






„W kwestii cierpienia racja nie ma znaczenia.” [s.134]


Po wielu przeciwnościach losu Aria i Perry znowu mogą cieszyć się swoim towarzystwem. W tym czasie wiele się zmieniło. Perry został nowym Wodzem Krwi plemienia Fal. Teraz nie może myśleć tylko o sobie. Swoje poczynania musi analizować pod kątem poddanych.  Robi wszystko, aby dać ich ochronę, zdobyć ich zaufanie i pomimo swojego młodego wieku dobrze wykonywać swoje obowiązki. Jednak nasilenie eterowych burz niebezpiecznie się zwiększa. Czy zdoła ochronić ludność? Czy jest mu pisana przyszłość z Arią? Czy odnajdzie Wielki Błękit? Czy on w ogóle istnieje? Czy zdąży zanim eter zniszczy ich świat?

Po przeczytaniu powieści nie mogę wyzbyć się wrażenia, że jest ona ciągłą ucieczką i poszukiwaniami. Pomimo przewidywalności s pewnej schematyczności, autorka nieraz mnie zaskoczyła. Myślałam, że po tych momentach będzie dalej brnęła w obraną wcześniej historię, po czym spotykał mnie lekki zawód. Ale… na szczęście tylko na chwilę, bo później znowu następował nieoczekiwany zwrot akcji. I to właśnie tym Rossi obroniła Przed bezmiar nocy, bo nie wiem czy bez tego, dostarczyłaby mi tylu emocji.

Relacje między bohaterami są jak w innych książkach tego typu. Miłość, rozłąka, wątpliwości. Jednak trochę mnie zdziwiła tak szybka zmiana zdania Arii o pewnej dziewczynie. Z jednej strony było to zrozumiałe, z drugiej myślałam, że pierwsze wrażenie będzie trochę dłuższe, że ten proces będzie bardziej rozbudowany, a nie zmieni się, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Niektórzy z nich naprawdę potrafią zaskoczyć, zaś drudzy nadal pozostali tacy sami. Najciekawszą postacią jest z pewnością Cinder, wokół którego jest wiele niewiadomych. Chłopak jest niemała tajemnicą, którą mam nadzieję, odkryje Veronica Rossi w następnym tomie.

Oczywiście najlepszym, co autorka mogła zrobić autorka to pisząc serię perspektywy dwóch głównych bohaterów. Tak było i tym razem. Dzięki temu poznajemy dwie różne historie, które tworzą spójną całość i łączą się w momencie spotkania obu bohaterów. Cała powieść wiele by straciła, gdyby była pisana na przykład tylko z perspektywy Arii. Nie byłoby tylu przemyśleń, tyle Perry’ego i całej akcji, kiedy Arii nie ma u jego boku. Autorka sprawnie przechodzi z jednej postaci do drugiej, a nie także szans pogubić się w narracji i w tym „kto, gdzie i kiedy”, bo każdy rozdział jest podpisany imieniem.

Jak już wspominałam w recenzji pierwszego tomu w trylogii Veronicii Rossi jest trochę podobieństw do trylogii Świat po wybuchu Julianny Baggott, jednak książki tej drugiej autorki są bardziej brutalne i bardziej dopracowane. Były elementy, które skojarzyły mi się z Intruzem Stephenie Meyer. Nie mam na myśli fabuły, bo ta jest zupełnie inna, ale o pewien jej element. Cieszę się jednak, że na tym podobieństwa te się kończą.

Czy Przez bezmiar nocy mimo wszystko podobał mi się? Oczywiście! Mam nawet wrażenie, że przekonał mnie bardziej niż Przez burze ognia. Bardziej przeżywałam tę historię, bardziej zżyłam się z Arią, Cinderem, Roarem. Brazylijka nie oszczędziła tutaj niektórych bohaterów. Z jednej strony dzięki temu coś się działo, z drugiej zaś chciałam bliżej ich poznać. Teraz wiem, że autorka nie cofnie się przed niczym. Ciekawość mnie zżera, czy będzie tak konsekwentna w swoich działaniach w kontynuacji. Jak rozwiąże pewne sprawy. Czy ma ciekawą koncepcję na poprowadzenie akcji, czy będzie ona schematyczna i niestety gorsza od swojej poprzedniczki. Tego już dowiem się, kiedy zostanie trzecia część zostanie wydana, a mam nadzieję, że nie będę musiała na nią za długo czekać. Ciekaw jestem też czy wydawnictwo pokusi się o wydane dwóch noweli Roar and Liv oraz Brooke. Może to dzięki nim poznałabym bliżej interesujących mnie bohaterów. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak śledzić ofertę wydawnictwa Otwarte i wyczekiwać zakończenia.

Ocena: 7/10


„Dziwne było przedstawiać sobie dwoje ludzi, którzy tyle dla niego znaczyli. Tak jakby powinni już się znać.” [s.14]
~~~~
„Ludzi nie da się zastąpić.” [s.34]
~~~~
„Dobrego snu warto było się trzymać aż do ostatniej chwili przed przebudzeniem.” [s.181]
~~~~
„O wiele trudniej było wiedzieć, że sprawiasz zawód komuś, na kim ci zależy.” [s.245]

_____

Seria „Przez burze ognia”:
0.5. Roar and Live | 1. Przez burze ognia | 2. Przez bezmiar nocy | 2.5. Brooke | 3. Into the Still Blue


______
Za możliwość przeczytania Przez bezmiar nocy dziękuję wydawnictwu Otwarte



Wyzwanie: Czytam Fantastykę

16 komentarzy:

  1. Mi pierwsza część bardzo przypadła do gustu. Mam dwójkę, ale jakoś nie było ostatnio okazji by ją przeczytać. Ale dobrze wiedzieć, że jest dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy nie będę miała co czytać, postaram się przypomnieć sobie o tej książce, na razie niestety musi poczekać. ;(

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się pierwsza część nie podobała, więc po kontynuację raczej nie sięgnę :< Chyba, że się trafi jakaś okazja, albo będzie w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś, pierwsza część średnio mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że Ty też znalazłaś odniesienia do Świata po Wybuchu? Sama pisałam o tym w swojej recenzji "Przez burze ognia" i zdziwiona byłam, że prawie nikt nie zwrócił na to uwagi, bo dopiero u Ciebie się z tym spotkałam. Planowałam przeczytać "Przez bezmiar nocy", ale ostatecznie w ogóle mnie do tej książki nie ciągnie. Jak trafi się okazja to może ostatecznie przeczytam, ale na razie podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pisałam o tym już w recenzji pierwszej części. Podobieństwo było dla mnie aż tak widocznie, że nie mogłam o tym nie napisać. Jednak tak jak napisałam tutaj, seria Baggott jest bardziej brutalna i „Nowy przywódca” jest znacznie lepszy od części pierwszej, jak i od książki Rossi. :)
      A już biegnę czytać Twoją recenzję, bo muszę przyznać, że chyba musiałam ją gdzieś przeoczyć. :)

      Usuń
  6. Pierwsza część mi się podobała dlatego z pewnością sięgnę po drugą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na razie nie przeczytałam nawet I tomu, ale pewnie nadrobię te zaległości, bo czuję, że ta seria może przypaść mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, muszę wreszcie nadrobić pierwszy tom! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi drugi tom również podobał mi się bardziej, ale oceniałam go znacznie wyżej niż Ty i o wiele więcej elementów mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę",
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie to ten tom jest równie dobry jak pierwszy, chociaż muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś ciut lepszego :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Całą seria bardzo mi się podoba! Pierwsza część naprawdę zaskoczyła mnie tym,jak bardzo mnie wciągnęła. Druga była tak samo dobra! Teraz pozostaje jedynie trzecia część, której nie mogę się wręcz doczekać ;3 Pozdrawiam, Avenix

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę serię! *_* Chcę już 3 część *_*

    OdpowiedzUsuń
  14. Niebawem zabieram się za obie części :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...