poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Król Kruków - Maggie Stiefvater



Maggie Stiefvater





Autor: Maggie Stiefvater (strona autorki)
Tytuł: Król Kruków
Seria: The Reven Cycle #1
Oryginalny tytuł: The Reven Boys
Wydawnictwo: Uroboros/ Grupa Wydawnicza Foksal
Data wydania: 19.06.2013
Stron: 496
Przekład: Małgorzata Kafel







Blue mieszka w domu pełnym magii. Wróżki przepowiadające przyszłość można spotkać w nim na każdym kroku. Jednak ona się do nich nie zalicza. Nie ma zdolności przepowiadania przyszłości, nie potrafi opowiedzieć historii danej rzeczy czy danego człowieka na podstawie psychometrii. Nic z tych rzeczy. Przydaje się tylko do wzmacniania magii, ale co z tego, jeśli sama z siebie nie może jej używać? Jest medium do kontaktów ze zmarłymi w jedną szczególną noc. Nic nadzwyczajnego. A może jednak? Do tego dochodzą jeszcze trzej przyjaciele z elitarnej szkoły poszukują tajemniczych linii mocy. Jednak nie tylko one zaprzątają ich głowy, bowiem poszukują również legendarnego Króla Kruków – Glendowera.  Co wyniknie z ich poszukiwań? Jakie przeznaczenie jest pisane Blue? Na co natkną się na swojej drodze? Jakie tajemnice odkryją?

Maggie Stiefvater jest amerykańską pisarką. Pisze książki głównie z gatunku fantastyka i young adult. W Polsce jest najbardziej znana z trylogii „Marcy Falls”. Niedawno nakładem wydawnictwa Wilga ukazał się „Wyścig śmierci”. Polscy czytelnicy mogą także przeczytać serię o Fearie. „Król Kruków” jest jej najnowszą książką wydaną w czerwcu w naszym kraju, a już zbiera pozytywne recenzje.

Bohaterowie są naprawdę dobrze zarysowani. Każdy jest inny, przedstawia inną osobowość, a co za tym idzie inne życiowe cele. Chociaż chłopaków łączy szkoła, a całą paczkę poszukiwania Glendowera, każdy patrzy na to z innej perspektywy i każdy poszukuje go z innych powodów. Choć każdy z osobna ma inny, swój charakter, potrafi także zaskoczyć i ukazuje inną cząstkę siebie, swoje „drugie ja”. Rzadko mam podobne odczucia przy tylu głównych bohaterach, ale tutaj polubiłam wszystkich i wszyscy wzbudzali we mnie jakieś emocje. Polubiłam nawet wszystkie kobiety z Fox Way 300, które zostały przedstawione, choć najbardziej tajemniczą i tą, którą najbardziej mnie interesuje jest Persefona. Cóż za osobliwe imię, nieprawdaż? Już samo to wskazuje, że jest osobą niezwykle ciekawą. Sama chciałabym pójść do domu przy Fox Way 300 i zapoznać się ze wszystkimi, bez wyjątku.

Same poszukiwania są intrygujące i od początku byłam i tak naprawdę nadal jestem ciekawa, co z tego wyniknie. Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam czytając kolejne strony dowiadując się, co nieco o mojej kochanej Wielkiej Brytanii, a dokładniej Walii. Choć najbardziej interesuję się Anglią, to i cała Wielka Brytania mnie pociąga i zawsze z zachłannością czytam kolejne książki związane jakoś ze Zjednoczonym Królestwem. Podziwiam Gansey’a za tak silną wolę i za tak dokładne zgłębianie wszystkich informacji z interesującym go tematem. Zaś najbardziej interesującym mnie motywem jest sama magia i wszystko, co jest z nią związane, nie tylko w tej książce, ale także w życiu codziennym. Nie mogłam wyjść z zachwytu, kiedy Maggie przedstawiała ją z różnych stron i w różnych okolicznościach. Magia nie jest tylko zabawą. A nie jest łatwo żyć znając swoje przeznaczenie.

Język jest młodzieżowy, ale nie „pusty” czy też uproszczony. „Króla Kruków” czyta się naprawdę przyjemnie, szybko i aż nie chce się go kończyć. Co chwilę coś się dzieje. Jednak nie jest to nagłe, pisane na szybko, ale dokładnie przemyślane. Pomimo tego, że niektórych rzeczy potrafiłam się domyślić, to autorka i tak mnie zaskoczyła, a jednym wydarzeniem zwaliła mnie z nóg i autentyczne moment ten czytałam z rozdziawioną buzią.

Dawno nie spotkałam się z tak dobrym wydaniem. Wręcz bezbłędnym. Piękna okładka, która dla moli książkowych lubiących „macać” okładki jest jak znalazł. A dlaczego? Dlatego, że napisy i sam kruk są wypukłe. Możecie sobie tak „jeździć i jeździć” po okładce i odkrywać coraz to nowsze kontury ptaka.

Maggie Stiefvater napisała powieść na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko jest takie naturalne, niewymuszone, że można odnieść wrażenie historii prawdziwej, która może gdzieś tam, w małym magicznym zakątku Wirginii właśnie ma miejsce. Wszystko jest przedstawione w niezwykle precyzyjny sposób i w żadnym wypadku nie ma tu miejsce na nudę. „Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary…”. Jeśli szukacie tego w tej powieści na pewno to znajdziecie i gwarantuję wam, że z pewnością się nie zawiedziecie. „Król Kruków” jest naprawdę mocnym wprowadzeniem do niesamowitej sagi pełnej magii i wszystkich tych elementów, które przed chwilą przytoczyłam. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, który w Ameryce będzie miał swoją premierę już siedemnastego października tego roku. Już nie mogę się doczekać aż „The Dream Thieves” - bo taki tytuł nosi drugi tom sagi - pojawi się na naszym rynku wydawniczym.

Ocena: 8/10


„Niektóre sekrety odsłaniają się tylko przed tymi, którzy są ich warci.” [s.35]
~~~~
„Ja tylko chcę cię ostrzec. Miej się na baczności. Tam, gdzie jest bóstwo, zwykle są i rzesze diabłów.” [s.342]
~~~~
„Krzyczą tylko ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać.” [s.420]

____ 
Saga „The Reven Cycle”:
1. Król Kruków | 2. The Dream Thieves (USA 17.10.2013) | 3. …

____
Za możliwość przeczytania „Króla Kruków” dziękuję wydawnictwu Uroboros oraz Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwanie: Czytam Fantastykę

24 komentarze:

  1. Lubię tę autorkę, książkę niedługo dostanę w swoje łapki :) Ciekawi mnie, bo ogółem zdobywa bardzo dobre opinie, a moja dobra kumpela twierdziła, że wszystko jest bardzo nielogiczne i pomieszane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic spod pióra tej autorki, ale "Król kruków" bardzo mnie ciekawi. Wszyscy tak zachwalają ten tytuł, że nie wyobrażam sobie go nie przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją mieć *-* z autorką się jeszcze za bardzo nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I nareszcie jest wyczekiwana przez nas recenzja :)
    Jak tylko wpadnę do jakiejś księgarni, gdzie będzie sobie leżał, na pewno pomacam ^^
    Co do treści - troszkę mnie odstręcza tak dużo magii, lubię kiedy magia wprowadzona w nasz świat wygląda realnie - tak, żeby czuć, że to naprawdę może się zdarzyć :)
    "Króla Kruków" przeczytam jednak na pewno (chyba że umrę, zanim zdąże to zrobić ^^), zachęciłaś mnie też do tego wspomnieniem o Walii, no i przypuszczam że męskich bohaterów mogę pokochać :)
    Przydałoby się mieć na półce taką wydawniczą perełkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam :D Normalnie nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Autorka ma świetne pióro!

    OdpowiedzUsuń
  6. Co recenzja, to bardziej kusząca. Ostrzę sobie pazurki na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka książka idealna dla mnie :) Z chęcią przeczytam jak będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam autorkę z "Wilkołaków z Mercy Falls" i wszędzie, wszędzie widzę recenzje Króla Kruków! MUSZĘ go mieć. MUSZĘ. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie :) Chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I jest recenzja:)Aż mi się zachciało czym prędzej przeczytać książkę;)
    Okładka faktycznie jest piękna, a Wielką Brytanię również lubię, do tego Ci świetni bohaterowie - książka musi być genialna;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę, chcę, chcę! A informacje o WB przydałyby mi się na studia, ha!
    iękna okładka, która dla moli książkowych lubiących „macać” okładki jest jak znalazł" - no właśnie, ja wczoraj macałam i nie mogłam wyjść z zachwytu:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię tę autorkę, czytałam jej poprzednie książki, więc na pewno kiedyś sięgnę po "Króla Kruków". :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś uwielbiałam książki tej autorki, ale faza na fantasy niestety mi minęła :( ale wierzę, że książka tak dobra jak twierdzisz

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam tą książkę, ale jeszcze nie przeczytałam. Po twojej recenzji nabrałam na nią ochoty. Jednak wybacz, George R R Martin ma pierwszeństwo;D.
    Pozdrwawiam serdecznie i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę mam na półce i wprost nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za jej czytanie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli kiedyś trafię na nią w bibliotece, to nie ma siły, żebym nie przeczytała :D Dzięki za recenzję :) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie przesiąknięte magią książki, więc i tą chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tu tu tu ruuuu! Zostałaś... NOMINOWANA!
    http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/2013/08/nie-niszcz-ksiazek-uzywaj-zakadek.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę że zapowiada się bardzo dobra książka, chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Spod pióra tej autorki czytałam "Drżenie" i kontynuację i z perspektywy czasu stwierdzam, że były to książki słabe. Lecz winę zrzucam na tematykę wilkołaków, nie na autorkę. Myślę, że Maggie ma u mnie jeszcze jedną szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba w końcu się przełamię i sięgnę po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest spoko, ale wydaję się trochę nielogiczne i pomieszane. Do tego postacie nie okazywały w ogóle emocji.
    !UWAGA SPOILER!
    nauczyciel wyskakuje do niego z pistoletem, znaleźli szkielet, okazało się, że ich przyjaciel jest duchem, gadali z drzewami
    !KONIEC SPOILERA!
    i cały czas zachowywali się, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. Wiem, byli przyzwyczajeni do dziwnych zjawisk, ale bez przesady.
    Trzeba było przeczytać kilkadziesiąt stron, żeby zapamiętać imiona i dopasować je do postaci. Czasami niektóre poczynania bohaterów nie były wytłumaczone, tylko wyjaśnione już po fakcie dokonanym, ładnie, ale jednym ciągiem.
    Ogólnie było trochę... dziwnie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...