czwartek, 23 maja 2013

Na Megajrowym Ekranie 2/2013


Majówka spędzona u babci, czyli czas na nadrobienie filmów. Może niekoniecznie wszystkich tych, które chciałabym w tym czasie obejrzeć, ale dzięki temu poznaje także te nowe, te których może bym nie obejrzała, a których pomimo tego nie żałuję obejrzenia. W tej odsłonie będzie filmów więcej, bo i więcej ich obejrzałam, a także długo czekałam z opublikowaniem tego postu. Czemu? Nie wiem, po prostu tak mam. Może z braku czasu nad dopracowaniem go spowodowanym szkołą, a raczej szkołami? Wszystko możliwe. Teraz tylko czekam na połowę czerwca, żeby mieć już, choć jedną szkołę z głowy. Aby mieć więcej czasu na czytanie i może wreszcie mieć czas na nadrobienie seriali i anime, które zaczęłam, ale niestety nie dokończyłam?  Mam nadzieję, że wreszcie to wszystko nadrobię. A tymczasem zapraszam was na drugą odsłonę „Na Megajrowym Ekranie”. :)


 Oceny filmów w skali Filmweb
____

Karate Kid (2010), 2 godz. 20 min. – Karate Kid | 
Data obejrzenia: 20.04.2013 (Polsat) | Ocena: 8/10

Świetny film o wytrwałości, pasji i o tym, że ciężką pracą osiągnie się zamierzony cel. Znakomity Jackie Chan, jak zawsze mnie zaskoczył. Chyba przy każdym filmie z tym aktorem jestem wniebowzięta jego umiejętnościami. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć na ekranie syna Willa Smitha, ale nie było tak źle, jak można przeczytać na niektórych forach. Jakoś wyjątkowo mnie nie denerwował. Jestem bardzo ciekawa dwóch filmów, w których ojciec z synem zagrali w nich takie same relacje, a mianowicie „W pogoni za szczęściem” oraz „1000 lat po ziemi”, który będzie miał w tym roku swoją premierę. „Karate Kid” polecam wszystkim, tym młodszym i tym starszym



~~~~

Wielki Mike. The Blind Side (2009), 2 godz. 8 min. - Blind Side|
Data obejrzenia: 28.04.2013 (TVN) | Ocena: 9/10, ulubione

Sandrę Bullock uwielbiam i kiedy tylko podczas reklam usłyszałam, że będzie emitowany film z nią w roli głównej od razu wiedziałam, że muszę go obejrzeć. Tym bardziej, że film również zapowiadał się interesująco. I co? I to, że jest rewelacyjny. Śmiałam się i płakałam wiele razy podczas oglądania go. Historia sama w sobie byłaby piękna, pouczająca, wzruszająca i dająca nadzieję. Byłaby, ale jest ona jeszcze piękniejsza, jeszcze bardziej pouczająca, wzruszająca i dająca nadzieję ze względu na to, że jest to film biograficzny jednego ze znanych gwiazd futbolu amerykańskiego. Scenariusz jest oparty na książce pod tytułem „The Blind Side: Evolution of the Game” i nie mogę się do niego przyczepić. Tak samo do obsady aktorskiej. Sandra, wiadomo uwielbiam ją, a tutaj udało jej się wcielić w rolę zdecydowanej kobiety sukcesu, ale z dobrym sercem, co widać po tym, jak zabrała bezdomnego, nieznanego chłopaka do domu, otoczyła go opieką, a z czasem razem z rodziną traktowała go jak członka rodziny, jak własnego syna. To dzięki niej dostał się na dobrą uczelnię i stał się gwiazdą, bo tak naprawdę większość nie dawała mu szansy. Zagrała tutaj także Lily Collins i muszę przyznać, że polubiłam ją, dlatego jestem jej ciekawa w ekranizacji „Miasta Kości”, choć od początku mi ona nie pasowała do tej roli (zresztą tak samo, jak aktor grający Jace’a, ale to nie o tym filmie teraz mowa). Tak samo jest z Jae Headem, który nie raz wywołał uśmiech na mojej twarzy. Jednak najważniejszy jest tutaj Quinton Aaron, który podbił moje serce i z pewnością obejrzę inne filmy z jego udziałem. Film zapewne obejrzę jeszcze nie raz, bo tak jak już wspominałam, uważam, że jest rewelacyjny i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest jednym z moich ulubionych filmów.

A jako dodatek jeden kadr z filmu.


~~~~
Nieproszeni goście (2009), 1 godz. 27 min. – The Uninvited |
Data obejrzenia: 29.04.2013 (TVN) | Ocena: 6/10

Po obejrzeniu tego filmu powtarzałam cały czas jedno zdanie „film zryty na bani”. Wiem, wiem, nie powinno się tak pisać, ale szczerze? Mam to gdzieś! Tak było i tak napiszę, bo taki naprawdę jest ten horror. Do teraz nie mogę go - mówiąc slangiem młodzieżowym, a czego używa już większa część Polaków – ogarnąć. Film ogląda się z zainteresowaniem, ale nie miałam jakoś chęci oglądać go przez palce, bo i nie było jakiś niewiadomo jak strasznych momentów. Główna bohaterka, co muszę przyznać nie jest jakąś wybitną aktorką, bo mamy okazję poznać jej dwa wyrazy twarzy – standardową i przestraszoną, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało. Za to podobały mi się Arielle Kebbel (odtwórczyni roli Lexi w „Pamiętnikach wampirów”), a także Elizabeth Banks (Effie Trinket z „Igrzysk śmierci”). Niezły film na jeden wieczór.


~~~~

Olimpiada (2005), 1 godz. 34 min. – The Ringer |
Data obejrzenia: 02.05.2013 (Polsat) | Ocena: 6/10
Nawet nie wiedziałam, że ten film już kiedyś oglądałam. Dopiero w trakcie to sobie przypomniałam. Niezła komedia z ciekawymi aktorami. Można się pośmiać, ale nic szczególnego. Tak naprawdę nie wiem, co mam jeszcze więcej napisać. Podobał mi się, ale nic poza tym. Ot tak na jeden wieczór i chyba tylko jeden, choć jak widać ja oglądałam go już po raz drugi. Jeśli nie ma nic ciekawszego do obejrzenia, można śmiało obejrzeć. ;)




~~~~

Legenda Zorro (2005), 2 godz. – Legend of Zorro|
Data obejrzenia: 03.05.2013 (AXN) | Ocena: 7/10

Postać Zorro zna już chyba każdy. Może nie każdy oglądał, ale każdy go kojarzy. Pierwszy raz oglądałam „Legendę Zorro” i muszę przyznać, że film mi się podobał. Humor, popisowe sztuczki to jest coś co lubię. Do tego świetny Antonio Banderas i piękna Catherine Zeta-Jones. No cóż… to trzeba obejrzeć, jeśli ma się akurat okazje. :)




~~~~

Królestwo Niebieskie (2005), 2 godz. 25 min. – Kingdom of Heaven|
Data obejrzenia: 04.05.2013 (Polsat) | Ocena: 7/10

Cóż tu dużo pisać? Dobry i ciekawy film historyczny z interesującą obsadą. Dużo interesujących scen batalistycznych, ale tak naprawdę nic strasznego. Film na jeden wieczór i raczej nie zamierzam obejrzeć go po raz drugi.  Myślę, że dla fanów, a raczej dla fanek Orlando Blooma film jak znalazł. ;)



~~~~

Faceci w czerni (1997), 1 godz. 38 min. - Men in Black
Data obejrzenia: 18.05.2013 (Polsat) | Ocena: 8/10

„Faceci w czerni”. Jak w przypadku postaci Zorro niemal każdy kojarzy ten film. Dotychczas ja tylko go kojarzyłam, bo niestety go nie oglądałam, za to wsłuchiwałam się w piosenkę Pitbulla do trzeciej części tego filmu. Postanowiłam to zmienić, bo trochę wstyd go nie znać. Film jest naprawdę świetny. Za sprawą Willa Smitha jest pełen humoru i patrząc na to, że jego premiera miała miejsce w 1997 roku, jest naprawdę bardzo dobrze zrobiony wizualnie. Nie mam się, do czego przyczepić, bo nawet młodsze produkcje są tak obrzydliwie komputerowo zrobione, że naprawdę bolą od tego oczy. A tutaj wszystko ładnie, pięknie (jeśli można tak napisać o filmie z obrzydliwymi i oślizgłymi kosmitami) i nic tylko oglądać. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak obejrzeć kolejne części.


~~~~

Jestem na tak (2008), 1 godz. 44 min. – Yes Man
Data obejrzenia: 18.05.2013 (TVN) | Ocena: 6/10

Spodziewałam się czegoś innego, a przede wszystkim czegoś lepszego po komedii z jakże zabawnym komikiem Jimem Carry’em, jak i z Bradley’em Cooperem. Miałam nadzieję na płacz przez śmiech, ale niestety przeliczyłam się. Film jest sam w sobie niezły, nie zabrakło zabawnych scen, ale jak dla mnie to za mało. Za mało na komedię z takimi aktorami. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś wpadnie na pomysł kolejnej komedii z ich udziałem, ale o wiele ciekawszym, a co najważniejsze w tym gatunku filmowym, o wiele śmieszniejszym.


____
Miałam w planach pisać o każdym obejrzanym filmie, ale stwierdziłam, że to nie ma sensu, kiedy nie mam lub nie wiem tak naprawdę, co o danym filmie napisać. Jeśli jesteście ciekawi zawsze możecie zobaczyć moją ocenę na moim profilu na Filmwebie, jeśli chcecie możecie zaprosić mnie także do znajomych. :)

Oglądaliście, któryś z tych filmów? Jak Wam się podobał? Może polecacie coś od siebie? Czekam na Wasze opinie i polecone przez Was filmy. :)

9 komentarzy:

  1. Ciekawe pozycje. Mi szczególnie podobał się MIB. Smith i Jones stworzyli genialny duet pogromców obcych. Polecam pozostałe części.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne filmy ale oglądałem z nich tylko Karade Kid (byłem w kinie). Był to film który naprawdę mnie poruszył i oglądałem go potem jeszcze kilka razy w zaciszu domowym :3

    OdpowiedzUsuń
  3. "Wielki Mike" - muszę obejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karate Kid - jak to zwykle, wzruszające i "pouczające". Oczywiście, nie odpuściłam i kawałek obejrzałam.
    Innych - przyznaję - nie znam. Ale "Wielki Mike" w planach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam nic, ale "Królestwo niebieskie" mam w planach od dnia premiery ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam tylko "Królestwo Niebieskie". "Wielki Mike" świetny film.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam "Królestwo niebieskie"!! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze ,że tu zajrzałam :) Jeśli możesz informuj mnie o nowych notkach ;) Uwielbiam Królestwo Niebieskie ♥ Facetów W Czerni :) Ale jakoś słabo wypadła komedia 'Jestem na tak' . 'Zorro ' też jest dla mnie średnim filmem ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...