wtorek, 31 stycznia 2012

Podsumowanie stycznia


Koniec stycznia, a ja nadal nie przeczytałam „Cienia wiatru”. Teoretycznie miałam bardzo dużo czasu, bo leżałam chora od wtorku, a praktycznie mi się nie chciało. Raz było to spowodowane złym samopoczuciem, a raz tym, że zamiast czytać leżałam z laptopem i „surfowałam” po Internecie, albo oglądałam telewizję. Mogło być lepiej, ale cóż. Mam nadzieję, że luty będzie bardziej owocny, ponieważ za dokładnie 9 dni zaczynam ferie. :D
Przeczytałam tylko 3 książki, co daje 886 stron, czyli teoretycznie ok. 28,5 stron dziennie. Tak jak już wspomniałam mogłoby być lepiej, no, ale cóż. Styczeń był trochę zabiegany, ale za to w lutym trochę odpocznę. :D
Z tego względu, że książek wypożyczonych w styczniu jeszcze nie przeczytałam, dlatego wstawiam styczniowy stosik. Większość już dodawałam. Doszły tylko „Małe kobietki” i „Cisza” z biblioteki oraz „Zła Miłość” egzemplarz recenzyjny od samego autora, za który bardzo dziękuję.:)


sobota, 28 stycznia 2012

Zła miłość - Aleksander Sowa



Autor: Aleksander Sowa
Tytuł: Zła miłość
Wydawnictwo: E-bookowo
Data wydania: 2010
Stron: 54
Ocena: 5/10






"Zła miłość" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Aleksandra Sowy. Zastanawiam się czy to dobry wybór na początek, ponieważ słyszałam pozytywniejsze opinie o innych książkach tego autora. Jak na taką ilość stron czytałam ją dosyć długo. Kilkakrotnie musiałam powracać do zdania, które wcześniej czytałam.
 Narracja jest niby prowadzona z perspektywy małej, sześcioletniej dziewczynki. Patrząc na zasób słownictwa, którego używa jestem w stanie skłonić się, co do tego, że jest prowadzona bardziej przez tą dorosłą osobę, aniżeli przez tak małą osóbkę. Większość słów, które wypowiadała moim zdaniem nie zna przeciętna dziewczynka w tym wieku. Autor próbował to nadrobić dodając w niektórych miejscach wyrazy, albo częste pytania, które wypowiadają dzieci. Ale irytowało mnie także to, że odpowiadając na pytanie zaczynała już kolejną część swojego snu, nawet nie wiadomo kiedy.

„-Dobrze, jeśli wybierając się w podróż spotkamy kogoś, kto można z nami razem iść. Cel naszej wędrówki możemy sobie wytyczyć, ale nie ludzi, których się spotka.”

 Książka tak jak jest napisane na okładce jest historią o nadziei, miłości i przeznaczeniu. Jest wiele cytatów, które mi się podoba i które na pewno gdzieś sobie zapiszę. Pomysł jest niebanalny, ale przelanie tego na papier trochę pogmatwane. Utwór ten był często porównywany z „Małym Księciem”, którego nie czytałam, ale postaram się to w najbliższym czasie nadrobić. Wtedy przekonam się czy te pozycje są do siebie tak podobne. 

 „Kochając kogoś stajesz się częścią drugiej osoby.”

 Po twórczość tego autora na pewno jeszcze sięgnę, gdyż czytałam pozytywną opinię o innej pozycji. A czy "Złą miłość" polecam? Nie wiem, jeśli ktoś będzie chciał to przeczyta. Ale moim, skromnym zdaniem są o wiele lepsze książki do przeczytania, które z czystym sercem mogę polecić.

Za książkę serdecznie dziękuję autorowi. :)

wtorek, 24 stycznia 2012

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson



Autor: Stieg Larsson
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Seria: Millenium tom 1
Oryginalny tytuł: Män som hatar kvinnor
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: listopad 2008
Stron: 640
Ocena: 8/10




 Po wielu pozytywnych opiniach postanowiłam przeczytać "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona. Książki tej raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Wiele teraz o niej się pisz i mówi tym bardziej, że niedawno wyszła amerykańska ekranizacja z Danielem Craigiem w roli Mikela Blomkvista i Rooney Marią jako Lisabeth Salander na którą z chęcią się wybiorę. 
   Pierwsze 200 stron było dla mnie okropnie nudnych i wiele razy już chciałam odłożyć tę książkę i zacząć inną, ale jakoś się przemogłam i postanowiłam ją dalej czytać. Nie żałuję tej decyzji. Po tej najgorszej części, nie mogłam się od niej oderwać. Zarywałam kilkakrotnie noce, aby dowiedzieć się co będzie dalej. Nie spodziewałam się także zakończenia. Zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam. Najbardziej polubiłam oczywiście Lisabeth i zostaje ona jedną z moich ulubionych postaci książkowych. Jej cięty język, ale także wielka inteligencja mnie oczarowała. Pokazuje, że nie szata zdobi człowieka i że tak na prawdę nikt nie zna prawdy o nas. Nie wyobrażalne jest dla mnie to jak niektórzy mogą nienawidzić swojej rodziny. A także do jakiego stopnia mężczyźni, mogą nienawidzić kobiet. A pomysł pomimo cytatami pomimo Biblii mnie bardzo zaskoczył. 
   Książka pomimo tych pierwszych nużących mnie stron, bardzo mi się podobała i z chęcią sięgnę po kolejne części. Jestem ciekawa co wydarzy się w kontynuacjach bo w „Mężczyznach…” już wszystkie wątki zostały zamknięte. Lekturę tą oczywiście wszystkim polecam.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Mechaniczny Anioł - Cassandra Clare + mały stosik 2/2012 :)

Cassandra Clare

Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Mechaniczny Anioł
Seria: Piekielne Maszyny tom 1
Oryginalny tytuł: Clockwork Angel
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: październik  2010
Stron: 528
Ocena: 10/10




„Mechaniczny Anioł” to prequel „Darów Anioła” Cassandry Calre. Autorki już raczej nie muszę nikomu przedstawiać bo kto nie słyszał o jej słynnych „Darach Aniołach” i o boskim głównym bohaterze.  Jakież było moje zdziwienie kiedy  wychodząc z biblioteki zauważyłam go na półce z nowościami. Oczywiście od razu go wypożyczyłam. Chyba nie mogłabym spać potem po nocach, że zaprzepaściłam taką szansę. Niestety książka musiała sobie trochę poleżeć bo czytałam inną. Ale kiedy się już za nią zabrałam, nie mogłam się oderwać. Czytelnicy, którzy czytali pierwszą serię tej autorki pewnie wiedzą dlaczego. Tocząca się szybko akcja oraz barwni bohaterowie nie pozwalają  ani na chwilę na nudę. Chociaż muszę przyznać, że przypominali mi trochę tych z „Darów Anioła”. Może tak miało być? Nie wiem, ale mimo tego książka i tak mi się podobała.  Autorka po raz kolejny pokazała kawał dobrej roboty. Co do okładki to komentować jej nie będę. Moim zdaniem o wiele lepsza jest ta zagraniczna. Tutaj graficy się nie popisali, tak samo jak przy „Mieście Popiołów” i „Mieście Upadłych Aniołów”. Teraz pozostaje mi tylko oczekiwać drugiej części, a tę pozycję polecić wszystkim fanom „Darów Anioła”. No i oczywiście mieć nadzieję, że okładka będzie o wiele lepsza od tej. ;)


**************************************************************************

 A teraz druga część. Byłam dzisiaj z koleżanką w bibliotece bo miała coś do oddania. I po raz kolejny nie wiem po co szłam jak znowu coś wypożyczyłam -.-. Zdecydowanie powinnam iść na jakiś odwyk czy coś bo aż się siebie boję. Na szczęście się ograniczyłam bo jeśli bym tego nie zrobiła, pewnie zaprezentowałabym tutaj Wam większy stos bowiem było wiele nowości. Wypożyczę je na pewno kiedyś bo bardzo chcę te pozycje przeczytać, a jak na razie muszę przeczytać to co mam. ;). A o to mój mały stosik:



"Zanim umrę"  Jenny Downham
 "Niechciane" Kristina Ohlsson


Mimo tego, że tego stosiku raczej nie można nazwać stosikiem jestem z niego zadowolona. Bardzo się zdziwiłam kiedy zobaczyłam w skrzynce "Zanim umrę". Od razu musiałam ją wypożyczyć bo oczywiście innej opcji nie było. ;)

piątek, 13 stycznia 2012

Upadli - Lauren Kate



Autor: Lauren Kare
Tytuł: Upadli
Seria: Upadli tom 1
Oryginalny tytuł: Fallen
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: maj  2010
Stron: 480
Ocena: 7/10




"Upadli" to moje pierwsze spotkanie z Lauren Kate. Szczerze to na początku książka mnie nie wciągnęła. Jakoś co chwilę ją odkładałam po kilu stronach. Ale od pierwszego rozdziału mnie wciągnęło tak, że czytałam do nocy w tygodniu szkolnym. To nic, że potem nie mogłam się dobudzić. Nawet nie widziałam kiedy czas mi tak szybko upłynął przy czytaniu jej.
 Nie powiem, że książka mi przypominała serial "Pamiętniki Wampirów" (książki jeszcze nie czytałam, więc odnoszę się do ekranizacji). Jedna dziewczyna, dwóch chłopaków. Daniel przypominał mi Stefana, a Cam Damona. Jeszcze te oklaski i odzywki przy końcu książki... I także przypominało mi trochę księgę trzecią "Świata Nocy" tej samej autorki. Może Lauren wzorowała się na niej? Tego nie wiem.
 Książka bardzo mi się podobała. Wygląda na trochę grubszą, ale to dlatego, że ma większą czcionkę. Jest lekka, przyjemna, wciągająca i zaskakująca. Okładka także jest tajemnicza i piękna. Tę pozycję polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy lubią poczytać o upadłych aniołach.

wtorek, 10 stycznia 2012

Pierwszy stosik w tym roku :D

Mój pierwszy stosik w tym roku, a raczej stosiki, ponieważ są z dwóch dni. Oczywiście są to książki wypożyczone i większość takich będzie się ukazywało na moim blogu. Dodałabym je już w czwartek, ale myślałam, że może jeszcze wczoraj, albo dzisiaj zawitam do biblioteki, a że tak się nie stało więc teraz dodaję spóźnione. :)

Stosik środowy (4.01.2012)
     "Ten gruby" Barbara Ciwoniuk
    "Strąceni" Gwen Hayes
      "Pożeracz snów" Bettina Belitz


Stosik czwartkowy (5.01.2012)
"Mały książę" Antoine de Saint-Exupéry
"Crescendo" Becca Fitzpatrick
"Złodziejka książek" Markus Zusak

A to cały stiosik. ;)

Bardzo się cieszę z tego stosiku. Chyba ostatnio tak owocny w tak interesujące książki był w lipcu. Chociaż wiem, że już nie powinnam wypożyczać książek bo muszę czytać te, które mam już wypożyczone i te, swoje bo nazbierało się ich trochę w zeszłym roku nie mogę się powstrzymać. Z tego właśnie powodu wolę chodzić do biblioteki rzadziej, a zanosić więcej pozycji. Ale w moim przypadku tak się nie da bo uwielbiam tam chodzić  i plotkować z przemiłymi paniami bibliotekarkami. :)

Wiem, wiem jakoś tych zdjęć nie jest jakoś specjalnie wyjątkowa, ale najważniejsze jest, że wszystko ładnie widać. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła kupić sobie nowy aparat bo ileż można pożyczać od kogoś... :/

niedziela, 8 stycznia 2012

Akademia Wampirów - Richelle Mead

Richelle Mead






Autor: Richelle Mead
Tytuł: Akademia Wampirów
Oryginalny tytuł: Vampire Academy
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: luty 2010
Stron: 336
Ocena: 10/10






Moja dobra koleżanka, która kiedyś poleciła mi "Zmierzch", poleciła mi również "Akademię Wampirów". Bardzo mi dużo o niej opowiadała i powiedziała, że muszę to przeczytać! To jest lepsze od "Zmierzchu"! No więc powiedziałam sobie, że tak jak ona powiedziała muszę to przeczytać, bo jeśli "Zmierzch" mi się spodobał i to również mi się spodoba. Nie myliła się...
"Akademia Wampirów" bardzo mi się spodobała. Wreszcie coś innego. Nie opowieść miłosna między oszałamiająco pięknym wampirem, a zwykłą śmiertelniczką. Choć miłość tu też występuje, ale w innej formie. "Akademia Wampirów" opisuje bezgraniczną przyjaźń. Więź, która łączy wampira Lissie i dampirkę Rose jest tak szczera i tak piękna, że aż nie można w nią uwierzyć. No i oszałamiający Dymitr. Miłość, która nie może rozkwitnąć, ponieważ przez to może ucierpieć Księżniczka Wasylia.
Książka bardzo mnie wciągnęła. Nie było miejsca gdzie by mnie znudziła. Barwne postaci, ciągła akcja, która czasami staje się spokojniejsza, a czasami tak silna, że nie można się oderwać od książki. Już nie mogę się doczekać jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Jeszcze zaraz biorę się do czytania. Książkę polecam wszystkim. Nie jest to tania opowiastka o wampirach. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta pozycja jest lepsza od "Zmierzchu". Gorąco polecam i zachęcam do przeczytania.

wtorek, 3 stycznia 2012

Zaczynam :)

Witam! :) 
Od dawna już planowałam założyć bloga, ale bałam się. Bałam się, że sobie nie poradzę i tego, że nie umiem pisać tak świetnych recenzji jak większość osób, których obserwuję. Dlatego też ten blog będzie z opiniami. Dla mnie opinia to krótsza forma, niż recenzja. Tak, wiem, że recenzja także jest opinią, ale cóż... Ja tak te formy odróżniam. :) Kiedyś, kiedy może nauczę się pisać recenzje założę drugiego bloga, z recenzjami. Ten jeśli mi dobrze pójdzie, zostanie. 
Książki to całe moje życie. Większość osób z mojego otoczenia dziwi się jak ja mogę tyle czytać. Czasami wolę poczytać dobrą książkę, niż wyjść na dwór. Dla mnie to po prostu odskocznia od problemów życia codziennego. Wtedy mnie nic nie interesuje tylko książka. Nie myślę wtedy o swoich problemach, ale o przeżyciach bohaterów.
Mam nadzieję, że opinie jak i blog chociaż niektórym się spodoba. Dla mnie to już będzie ogromny sukces. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...