niedziela, 5 lutego 2012

Niebezpieczna zabawa - Hilary Norman







Autor: Hilary Norman
Tytuł: Niebezpieczna zabawa
Oryginalny tytuł: Ralph’s Children
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: listopad 2009
Stron: 296
Ocena: 8/10







„Niebezpieczna zabawa” to moje pierwsze spotkanie z brytyjską autorką thrillerów – Hilary Norman. Wszystko zaczyna się niewinnie. Rówieśnicy z domu dziecka znajdują książkę „Władca much” Goldinga. Zaczynają się nocne schadzki i wspólne czytanie, aż do momentu, kiedy, jednej nocy zostają przyłapane przez swoją młodą podopieczną. Jednak ta nie poszła na nich na skargę, wręcz przeciwnie – dołączyła do nich. Czwórka dzieci i jedna dorosła. Zaczynają niby niewinną zabawę właśnie wtedy.  Wymierzali sprawiedliwość tym, którzy krzywdzili niewinne i bezbronne dzieci.

Tu wszyscy odgrywają główną rolę. Po tym jak poznajemy bohaterów z domu dziecka, następuje zapoznanie się z Kate Turner. Dziennikarką, która właśnie poroniła, ale nikt o tym nie wie. Grupa myśli, co innego po jej ostatnim reportażu. Po niej poznajemy Laurie Moon, która będąc nastolatką urodziła niepełnosprawne dziecko, które niestety nie jest z nią, ale w specjalnym ośrodku. Odwiedza syna regularnie, ale to nie jest wytłumaczenie dla dorastających rówieśników z Domu Dziecka.

Narracja jest prowadzona w trzeciej osobie, co się sprawdziło w tej powieści. Na początku często się myliłam, co do opisywanych w danym momencie pań, ale jakoś sobie poradziłam. Nieraz książka wywołała u mnie burze emocji. Od strachu po niedowierzanie. Jak pochopne wnioski wyciągnęli zawodnicy „zabawy”. Po tym, co widzieli i co czytali, a nie wiedząc, jaka jest prawda.

Książka bardzo mi się podobała i na pewno jeszcze sięgnę po twórczość Hilary Norman. Jestem ciekawa czy inne pozycje będą tak samo dobre, czy nawet jeszcze lepsze. Już mam niektóre z nich wypożyczone, więc w najbliższym czasie mam zamiar się za nie zabrać. Natomiast „Niebezpieczną zabawę” wszystkim polecam.  

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o niej, ale chętnie przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zam tej autorki, ale w przyszłości chętnie sięgnę po jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi naprawdę ciekawie. Nie znam tej autorki, ale po Twojej recenzji na pewno sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo uwielbiam takie książki:) Ja też o nie słyszałam o autorce, więc muszę poszukać bibliotece. Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://zaczytanawksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie to nie wiem co powiedzieć. 'Megajra'- niezła recenzja ;o ;P

    Dajecie do mnie : http://siema-leszczu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi świetnie, zwłaszcza, że powoli przekonuję się do książek sensacyjnych/ thillerów ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...